Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą vegan. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą vegan. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 28 stycznia 2016

naleśniki wolne od nabiału


Przepisów na najlepsze, tradycyjne ciasto naleśnikowe jest sporo. Coraz więcej przepisów na bezglutenowe czy razowe. Także bez jaj, czy mleka. Takie właśnie chyba lubię najbardziej, bez nabiału.

czwartek, 10 grudnia 2015

Curry z ciecierzycy z kaszą quinoa


Do świąt jeszcze tyle czasu, a zalewani jesteśmy wszystkim co świąteczne, pomysłami na prezenty, pomysłami na pakowanie prezentów, na ubieranie choinki, dekorowanie wigilijnego stołu, świątecznego domu, idealnego wigilijnego ubioru no i oczywiście przepisy na świąteczne potrawy, ciasta, pierniki..... nic tylko krzyknąć od tej przesady, naprawdę!

piątek, 30 października 2015

nie ufaj ludziom, którzy nie lubią batatów ;)


no bo jak to można nie lubić batatów??
nie dość, że są bardzo zdrowe, to do tego przepyszne,
można je jeść i na śniadanie, obiad i kolację, na słono lub na słodko z ulubionymi dodatkami!
nie ma ograniczeń, a pole do popisu ogromne!

wtorek, 20 października 2015

owoc paw paw, świeży ogórek, zielone szparagi i olej macadamia


Staram się jeść jak najbardziej lokalnie. Jeśli mam wybór, nie kupuję importowanych produktów. Szczególnie kupując oliwę i oleje zwracam uwagę skąd pochodzą, jak są tłoczone. Oliwa szybko wietrzeje. Natomiast źle przechowywana, lub źle transportowana traci swoje cenne dla zdrowia właściwości. A nie mam przecież pewności jak oliwy z Włoch czy Hiszpanii, były przewożone, szczególnie tak długą drogę. Grzechem byłoby mieszkać w Australii i nie próbować lokalnych olei z awokado, orzechów macadamia, sezamu czy oliwek.

piątek, 16 października 2015

wegetariańskie gołąbki zapieczone w piklach


Kiedy widzę na targu młodą kapustę włoską od razu przypomina mi się smak maminych gołąbków. Moja mama, która gotuje nieprawdopodobnie, gołąbki zawsze robi z kapusty włoskiej. Miękkie, delikatne liście, zawsze zapieczone w piekarniku, polane sosem pomidorowym lub pieczarkowym. Pycha! Nigdy nie jadłam lepszych, niż u mojej mamy!

czwartek, 23 lipca 2015

owsiane ciacha bez mąki, cukru i tłuszczu


Naprawdę nie pamiętam, kiedy ostatnio kupiłam paczkę gotowych ciastek. Takich ze sklepu. Zbierze się jakieś kilkanaście miesięcy... Jak zapewne wielu z Was czyta etykiety produktów, ja także czytam więc dlatego nie kupuję sklepowych gotowców :). A jeśli najdzie mnie ochota na ciacha, to mieszam właśnie takie - pełne zdrowia, z samych naturalnych składników.

wtorek, 14 lipca 2015

zupa z białych szparagów


Sezon szparagowy dawno minął. Mi jednak pozostał w pamięci smak białych szparagów z mojej czerwcowej podróży do Polski. Kiedy to, z przyjemnością wielką gotowałam zupę z białych szparagów mojej mamie. Jadła ją pierwszy raz. A ja, chętnie przyrządziłabym zupę jeszcze nie raz.

środa, 1 lipca 2015

tak na powitanie


Pochwała prostoty! Uwielbiam proste rozwiązania i uwielbiam, kiedy warzywa same inspirują. Paczuszka malutkich, drobnych pieczarek, takich na jednego kęsa. Szkoda by przepoławiać na pół, więc jemy w całości. Popijając sobie od czasu do czasu jabłkowym cydrem. Bez rozmów końca, zanosząc się przy tym ze śmiechu. Wspominamy wakacje w Indiach i w Polsce, z których wróciliśmy raptem trzy dni temu.

wtorek, 2 grudnia 2014

Mango w grudniu!


już drugi grudzień z rzędu uświadamiam sobie, jak bardzo na tej drugiej półkuli świata, wszystko jest na odwrót. Absolutnie nie narzekam, nie rozpamiętuje jak to było kiedyś, jak jeszcze mieszkałam w Polsce, że śnieg, że minus 20 stopni, szarówa, ocieplane buty, podwójne skarpety (zawsze byłam zmarzluchem- uwierzcie, ciągle nim jestem!), gruba kurtka, pod nią sweter i trzy bluzki z długim rękawem.... Sama do siebie się śmieję, że tak łatwo przystosowałam się do zmian i do faktu, że teraz dla mnie, początek grudnia to początek lata! 30-stopniowe temperatury i sezon na mango


Mango doskonale chłodzi, orzeźwia! Dlatego najbardziej lubię dodawać go do smoothies.


tutaj oprócz samego mango dorzuciłam jeszcze mrożony jarmuż, seler naciowy, 100 ml mleka kokosowego, 6 kostek lodu, małą garść mrożonych malin, trzy listki świeżej mięty, łyżeczkę siemienia lnianego, kilka kropel soku z cytryny, kilka pestek dyni - wszystkie składniki potraktowałam blenderem. 

może w kolorze nie jest idealny, ale smakuje naprawdę doskonale, nie trzeba dosładzać, dojrzałe mango samo w sobie, jest obłędnie słodkie!


Ale żeby nie było... nie raz zatęskni mi się za mrozem, takim z prawdziwego zdarzenia, co zatrzymuje pociągi ;) za dźwiękiem skrzypiącego śniegu pod butami, za jednopalczastymi rękawiczkami suszącymi się na kaloryferze, za białymi świętami, za palącym się kominkiem w rodzinnym domu, piękna jest zima, jeszcze piękniejsze wspomnienia z nią związane... 

Wczoraj oglądałam film "On the Ice" (bardzo zresztą polecam), rzecz się działa w takim właśnie mroźnym plenerze, może nie w Polsce (bo to nie polski film, a reżyserski debiut Andrew'a Okpeaha MacLean'a), a na Alasce. Dźwięki skrzypiącego śniegu, mroźna temperatura, którą czułam podczas całego seansu, wystarczyły aby przez chwilę pomyśleć o tej zimie z prawdziwego zdarzenia, i wystarczyły, by pomyśleć także, jaka to frajda chodzić w grudniu na bosaka po zielonej trawie, jeść naturalnie dojrzałe mango i pomarańcze.


a na koniec jeszcze, po lewej fotos z filmu o którym pisałam wyżej, po prawej fotos z ostatniego weekendu za miastem (więcej zdjęć tej urokliwej, dzikiej plaży TUTAJ>>  )

ciepło pozdrawiam! :)

piątek, 7 listopada 2014

Pure cream of Green Pea / Krem z zielonego groszku

Do you have this kind of moments? No desire to cook?
So I had just this week. Lack of time, but most of all desire.
For three days suborder I reached into the freezer, I stretched out the green peas.
And in a small saucepan with a tablespoon of olive oil, fried onion, garlic, and add a peas (about a cup), flooded a water (about two cups), add to taste salt, pepper, bay leaf, rosemary... after 10 minutes I treated blender and I had a delicious lunch - Cream of green peas. Once with a half an avocado (just because was half from breakfast), once with fresh chilli - spicy (because chilli never missing in my kitchen), once just with cracker.


Macie tak czasem? Brak chęci na gotowanie?
Jak miałam tak w tym tygodniu. Brak czasu, ale chęci przede wszystkim.
Przez trzy dni podrząd sięgałam do zamrażalnika po zielony groszek.
I w niedużym garnku na łyżce oliwy podsmażałam cebulę, czosnek, dorzucałam ów groszek (około szklanki), zalewałam wodą (około dwie szklanki), doprawiłam do smaku solą, pieprzem, liściem laurowym, rozmarynem... po 10 minutach traktowałam blenderem i miałam pyszny lunch -
krem z zielonego groszku. Raz z dodatkiem pół awokado (bo akurat połowa została ze śniadania), raz ze świeżym chilli na ostro (bo chilli nigdy nie brakuje w mojej kuchni), raz od tak po prostu z krakersem.





czwartek, 25 września 2014

Vegan curry with eggplant and quinoa!

I love wok dishes. Simple, fast, fresh and very healthy. I love the curry-based dishes. Often I cook curry with seafood (like here), fish, chicken, or curry octopus soup (here). This time I replaced the meat - eggplant, rice - quinoa. I came out delicious vegetarian curry, also ideal for vegans.

Uwielbiam dania z woka. Nieskomplikowane, szybkie, świeże i bardzo zdrowe. Uwielbiam dania na bazie curry. Często przyrządzam curry z owocami morza (jak tutaj), z rybą, kurczakiem, zupę kury z ośmiornicą (tutaj). Tym razem mięso zastąpiłam bakłażanem, ryż komosą ryżową. I wyszło przepyszne wegetariańskie curry, idealne także dla wegan.


Vegan curry with eggplant and quinoa!
/
Wegańskie curry z bakłażanem i komosą ryżową!

                            Ingredients for two serves: / Składniki na dwie porcje:

eggplant/ bakłażan
onion/ cebula
125 g green bean/ 125 g fasolki szparagowej
carrot/ marchewka
125 g celery/ 125 g selera naciowego
2 teaspoon curry powder/ 2 łyżeczki curry w proszku
tablespoon of coconut oil/ łyżka oleju kokosowegotablespoon of soy sauce/ łyżka sosu sojowego
300 ml vegeterian stock or water or coconut milk/ 300 ml wywaru warzywnego lub wody lub mleczka kokosowego
salt, pepper, thyme/ sól, pieprz, tymianek
125 g white quinoa/ 125 g białej komosy ryżowej


Into a hot wok give a spoonful of coconut oil and cut onion, fry a moment, add a teaspoon of curry powder, after about 5 minutes, add all the chopped vegetables. simmer about 10 minutes, I add the broth or water, coconut milk, season with salt, pepper, thyme, soy sauce and a second teaspoon of curry powder. At the end I add "raw" quinoa. Simmer about 15 minutes. Until the quinoa is al dente.
/
Na rozgrzanego woka daję łyżkę oleju kokosowego i pociętą w piórka cebulę, chwilę podsmażam dodaję łyżeczkę proszku curry, po około 5 minutach dorzucam wszystkie wcześniej pokrojone warzywa. Duszę około 10 minut, dodaję wywar lub wodę, przyprawiam solą, pieprzem, tymiankiem, sosem sojowym i drugą łyżeczką proszku curry. Na koniec dodaję "surową" komosę ryżową. Cale danie duszę około 15 minut. Do czasu aż komosa będzie al dente.



Delicious and healthy dish in half an hour
/
Pyszne i zdrowe danie w pół godziny! 



Why eat quinoa? In the next post soon. 
Dlaczego warto jeść komosę ryżową? Już w kolejnym wpisie!