Fotografia kulinarna i fotografia podróżnicza to moje główne zajęcie i prawdziwa pasja. Kiedy trzy lata temu całkowicie zmieniłam swoje życie, wstałam zza biurka pewnej redakcji, ruszyłam w świat (ruszyłam z M. w podróż marzeń, w podróż dookoła świata), w sposób bardzo naturalny, z dnia na dzień, zaczęłam na nowo odkrywać dawno zapomnianą pasję fotografowania.
Translate
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą inspiracje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą inspiracje. Pokaż wszystkie posty
środa, 14 października 2015
jedna z przyjemniejszych food sesji, czyli... to co uwielbiam
Fotografia kulinarna i fotografia podróżnicza to moje główne zajęcie i prawdziwa pasja. Kiedy trzy lata temu całkowicie zmieniłam swoje życie, wstałam zza biurka pewnej redakcji, ruszyłam w świat (ruszyłam z M. w podróż marzeń, w podróż dookoła świata), w sposób bardzo naturalny, z dnia na dzień, zaczęłam na nowo odkrywać dawno zapomnianą pasję fotografowania.
poniedziałek, 31 sierpnia 2015
sierpień
końcówka lata,
piękne dni
ciepłe wieczory,
ważne dla mnie momenty,
cudowne wspomnienia
czwartek, 26 marca 2015
Mango Chicken Curry
Dużo w życiu curry jadłam. Wegańskie, wegetariańskie, rybne, z owocami morza, mięsne. Gdy sobie z M. wspominamy (kulinarnie) nasze dotychczasowe podróże, ciężko nam wybrać curry faworyta. Czy to tajskie green curry z krewetkami, czy wszystkie curry w kulinarnej stolicy Azji - Penang, czy może z tej fajnej, małej rodzinnej knajpy w Kuala? Jesteśmy wielkimi fanami kuchni indyjskiej, więc często dania z curry odtwarzam w mojej kuchni. Rzadko korzystam z gotowych przepisów, raczej tworze swoje dania inspirowane tym, co próbowałam w Azji. Choć ostatnio, przyznam się, sięgnęłam po taki właśnie sprawdzony gotowy przepis. Do Kwestii Smaku zaglądam gdy potrzebuję jakiegoś fajnego przepisu na przepyszne ciasto. Przypadkiem otworzyłam zakładkę z curry, a tam rozsypała się kopalnia pomysłów. Od razu rzucił mi się w oczy przepis na Curry z kurczaka i mango >>
A to, że w lodówce miałam akurat bardzo dojrzałe mano, od razu zabrałam się za przygotowywanie tego dania. Mango miało być do jutrzejszego śniadaniowego smoothie, ale co tam... liczy się tu i teraz ;) a teraz okazuje się, że TO danie wyszło tak pyszne, że ze wszystkich mięsnych curry to zdecydowany nasz faworyt.
kurkuma, świeżo starty imbir, ostra papryczka (proszek), sól, pieprz, czosnek
A to, że w lodówce miałam akurat bardzo dojrzałe mano, od razu zabrałam się za przygotowywanie tego dania. Mango miało być do jutrzejszego śniadaniowego smoothie, ale co tam... liczy się tu i teraz ;) a teraz okazuje się, że TO danie wyszło tak pyszne, że ze wszystkich mięsnych curry to zdecydowany nasz faworyt.
Mango Chicken Curry
Składniki:
mango
pierś z kurczaka
400 ml mleka kokosowego
papryczka chili
łyżka oleju kokosowego
150 g ryżu basmati
Przyprawy:
kurkuma, świeżo starty imbir, ostra papryczka (proszek), sól, pieprz, czosnek
Sposób przygotowania:
czwartek, 12 marca 2015
środa, 26 listopada 2014
nowy Spring Plate, a w nim... mój jarmuż
Wiem, że u Was jesień zagościła na dobre.
Mroźne poranki, kolorowe liście, mgła, duże ilości mgły, no i te wszystkie jesienne polskie potrawy.... konfitura wiśniowa mojej mamy, sok z agrestu także jej, grzane piwo w zaprzyjaźnionej knajpce w Krakowie....
Czasami naprawdę zdarza mi się zatęsknić za polską jesienią,
polskim październikiem,
listopadem...
A gdy u Was jesień, u mnie wiosna,
lub nawet lato...
I mimo, że za oknem temperatura dochodzi do 30 stopni, czy nawet te 30 stopni grubo przekracza,
z ogromną przyjemnością przygotowywałam JESIENNĄ sesję i przepisy do nowego numeru Spring Plate.
Mam nadzieję, że mój lekki jak na jesień jarmuż, przypadnie Wam do gustu.
W Australii jest szalenie popularny,
A w Polsce właśnie zaczyna się na niego sezon.
Nowy numer Spring Plate TUTAJ >>
Miłego!
Mroźne poranki, kolorowe liście, mgła, duże ilości mgły, no i te wszystkie jesienne polskie potrawy.... konfitura wiśniowa mojej mamy, sok z agrestu także jej, grzane piwo w zaprzyjaźnionej knajpce w Krakowie....
Czasami naprawdę zdarza mi się zatęsknić za polską jesienią,
polskim październikiem,
listopadem...
lub nawet lato...
I mimo, że za oknem temperatura dochodzi do 30 stopni, czy nawet te 30 stopni grubo przekracza,
z ogromną przyjemnością przygotowywałam JESIENNĄ sesję i przepisy do nowego numeru Spring Plate.
Mam nadzieję, że mój lekki jak na jesień jarmuż, przypadnie Wam do gustu.
W Australii jest szalenie popularny,
A w Polsce właśnie zaczyna się na niego sezon.
Nowy numer Spring Plate TUTAJ >>
Miłego!
środa, 30 lipca 2014
Pesto z zielonego groszku / Pea-basil pesto
Całkiem przypadkiem stałam się posiadaczką kilograma świeżej bazylii. W żaden sposób mnie to nie zasmuciło (uwielbiam świeże zioła!), spowodowało raczej, że niemal codziennie naszym daniom, towarzyszyła świeża bazylia. Na śniadanie: jako dodatek do omleta lub jajecznicy, jako dodatek do kanapki, sałatki, na obiad w postaci pesto... długo by wymieniać! Raz garść świeżej bazylii zmiksowałam z puree z zielonego groszku! Wyszło przepysznie.
Groszkowo-bazyliowe puree jako dodatek do piersi z kurczaka, nadziewanej suszonymi pomidorami i (a jakże!) świeżą bazylią.
***
Quite by chance I've gotten to have a kilo of fresh basil. In no way am I not sad (I love fresh herbs!), Resulted in rather that almost every day of our dishes accompanied by fresh basil. For breakfast: in addition to an omelet or scrambled eggs, in addition to sandwiches, salads for lunch in the form of pesto ... long to talk! Once a handful of fresh basil remixed with mashed green peas! It came out delicious.
Pea-basil puree as a supplement to breast of chicken, stuffed with dried tomatoes and (of course!) Fresh basil.
Inspiracją dla tego dania był dla mnie przepis z "Kwestii smaku" >> dziękuje!
***
The inspiration for this dish was for me a recipe from "Kwestii smaku" >> Thank you!
A Wy, jakie dania z bazylią lubicie najbardziej? :)
And you, what kind of dishes with basil you like the most? :)
wtorek, 8 kwietnia 2014
cassava, paw paw, kokos... czyli Fiji od kuchni
Cudowny czas.
Fiji uspokaja, pomaga zebrać myśli, przynosi odpoczynek.
Jak tylko wylądowaliśmy na wyspie od razu poczuliśmy klimat miejsca.
Fiji time, ten prosty slogan towarzyszył nam przez cały pobyt w tym magicznym miejscu.
Gorący Pacyfik, piękna rafa, lokalny wyspiarski klimat....
i doskonała świeża lokalna kuchnia.
Serwowana na ulicznych straganach, targach, gospodarstwach goszczących turystów, takich jak my, który stronią od hoteli i miejsc wypchanych turystami.
Lokalna kuchnia na Fiji to przede wszystkim owoce morza, ryby,do każdego posiłku podaje się świeże owoce (banany, papaja, paw paw, arbuz, ananas)... oraz miks kuchni hinduskiej, przepyszne roti z tuńczykiem, świeżymi muszlami lub ziemniakiem, można kupić na każdej ulicy.
Wonderful time.
Fiji calms, helps to think, brings rest.
As soon as we landed on the island immediately felt atmosphere of the place.
"Fiji time", this simple slogan accompanied us throughout our stay in this magical place.
Hot Pacific, a beautiful reef, the local insular climate ....
and excellent fresh local cuisine.
Local cuisine in Fiji is mainly seafood, fish, each meal given fresh fruits (bananas, papaya, paw paw, watermelon, pineapple) ... and mix of Indian cuisine, delicious roti with tuna, fresh shells or potato, you can buy at any street.
Fiji słynie przede wszystkim z uprawy kokosa i faktycznie nie ma tutaj miejsca gdzie nie spotkasz palmy kokosowej. Kokos jest nie zwykle bogaty w zastosowaniu. Zarówno jako lek w medycynie naturalnej, jako produkt spożywczy oraz w kosmetyce. Tutaj z kokosa tłoczy się przede wszystkim olej. Aby uzyskać pół litra tradycyjnego, w 100% ekologicznego oleju kokosowego potrzeba około 16 kokosów (wiem, próbowałam ;) ).
Fiji is known primarily from coconut cultivation and in fact has no place here where you don't find the coconut palm. Coconut is rich in application. Both as a medicament in natural medicine, as a food product and cosmetics. Here, the coconut is pumped mainly oil. For half a liter of traditional, 100% organic coconut oil takes about 16 coconuts (I know, I tried;)).
Moje odkrycie- cassava (inaczej zwana maniok) podaje się ją głównie z rybą, w doskonały sposób zastępuje naszego tradycyjnego ziemniaka (w smaku nawet trochę go przypomina).
My discovery-cassava (manioc) served up mainly of fish, in a perfect way replaces our traditional potato (taste even a little it resembles).
Fiji uspokaja, pomaga zebrać myśli, przynosi odpoczynek.
Jak tylko wylądowaliśmy na wyspie od razu poczuliśmy klimat miejsca.
Fiji time, ten prosty slogan towarzyszył nam przez cały pobyt w tym magicznym miejscu.
Gorący Pacyfik, piękna rafa, lokalny wyspiarski klimat....
i doskonała świeża lokalna kuchnia.
Serwowana na ulicznych straganach, targach, gospodarstwach goszczących turystów, takich jak my, który stronią od hoteli i miejsc wypchanych turystami.
Lokalna kuchnia na Fiji to przede wszystkim owoce morza, ryby,do każdego posiłku podaje się świeże owoce (banany, papaja, paw paw, arbuz, ananas)... oraz miks kuchni hinduskiej, przepyszne roti z tuńczykiem, świeżymi muszlami lub ziemniakiem, można kupić na każdej ulicy.
Wonderful time.
Fiji calms, helps to think, brings rest.
As soon as we landed on the island immediately felt atmosphere of the place.
"Fiji time", this simple slogan accompanied us throughout our stay in this magical place.
Hot Pacific, a beautiful reef, the local insular climate ....
and excellent fresh local cuisine.
Local cuisine in Fiji is mainly seafood, fish, each meal given fresh fruits (bananas, papaya, paw paw, watermelon, pineapple) ... and mix of Indian cuisine, delicious roti with tuna, fresh shells or potato, you can buy at any street.
Fiji is known primarily from coconut cultivation and in fact has no place here where you don't find the coconut palm. Coconut is rich in application. Both as a medicament in natural medicine, as a food product and cosmetics. Here, the coconut is pumped mainly oil. For half a liter of traditional, 100% organic coconut oil takes about 16 coconuts (I know, I tried;)).
Moje odkrycie- cassava (inaczej zwana maniok) podaje się ją głównie z rybą, w doskonały sposób zastępuje naszego tradycyjnego ziemniaka (w smaku nawet trochę go przypomina).
My discovery-cassava (manioc) served up mainly of fish, in a perfect way replaces our traditional potato (taste even a little it resembles).
bulwa cassavy/ bulb cassava
Na talerzu po lewej stronie pieczona cassava/ At the plate on the left side of roasted cassava
Hiszpańska makrela, dopiero co wyłowiona z Pacyfiku by dwie godziny później trafić na nasze talerze/ Spanish mackerel, just fished from the Pacific to two hours later hit on our plates
jadalnia naszych fijijskich gospodarzy/ dining room of our fiji home
Tradycyjne, lokalne śniadania na Fiji są dość tłuste. Podaje się zazwyczaj "pączki" lub smażone "pancakes" z cukrem lub dżemem i oczywiście świeże owoce.
Traditional breakfast in Fiji are quite greasy. The dosage is usually "donuts" or fried "pancakes" with sugar or jam with fresh fruit.
Śniadaniowe pancakes a'la Fiji. Smakiem przypominają racuchy.
do każdego posiłku podawane są świeże owoce
Na lokalnym targu sprzedawane są świeże warzywa, owoce, owoce morza, ryby oraz kava, czyli pieprz metystynowy, z którego wyrabia się tradycyjny napój o właściwościach zarówno leczniczych, relaksacyjnych jak i kulturowych (więcej na temat kavy już wkrótce na blogu).
On the local market sells fresh vegetables, fruits, seafood, fish, and kava, which is used for making traditional drink (for more on kava soon on the blog).
Więcej na temat podróży na FIJI/ More about FIJI- znajdziesz TUTAJ >>
poniedziałek, 17 lutego 2014
ocean granatowy
Nie mogłam nie pokazać Wam tego zdjęcia.
Jest dla mnie bardzo wyjątkowe.
Dosłownie za każdym razem gdy na niego patrzę - chwyta mnie za serce
i sprowadza na ziemię
...
Za każdym razem kiedy mu się przyglądam uświadamiam sobie jaki potencjał ma w sobie Ocean.
Czym ja jestem w konfrontacji z nim
czym jestem stojąc u jego brzegu
ja
nieśmiale,
potroszku,
powolutku,
opuszkami palców dotykam jego materii
ocean myśli
ocean tajemnic
ocean uczyć
i tylko ta łódź kołysze się po jego horyzoncie
jak gdyby nigdy nic
jak gdyby
nigdy
nic
eh, sentymentalnie się zrobiło nagle
jak dawno
jak nigdy
bo tak naprawdę miało być o pewnej rybie z tego właśnie oceanu
a teraz to już nie wypada...
więc może jutro,
może pojutrze
poniedziałek, 12 sierpnia 2013
ponad dwa miesiące przerwy...
... przerwy od bloga, od pisania od nowych przepisów. każdy tak czasem ma, że potrzebuje dystansu...
ponad dwa miesiące przerwy na podróż....
która... hymm ciągle trwa?
czerwiec, lipiec bez bloga,
ale za to w pięknych miejscach...
zapraszam na krótki flashback :)
ponad dwa miesiące przerwy na podróż....
która... hymm ciągle trwa?
czerwiec, lipiec bez bloga,
ale za to w pięknych miejscach...
zapraszam na krótki flashback :)
Czerwiec w Nowej Zelandii
zbieranie muszli na wybrzeżach północnej wyspy NZ
wyprawa na Tongariro (więcej o Nowej Zelandii TUTAJ >>)
żadne kiwi w Polsce nie równa się ze smakiem kiwi w Nowej Zelandii :)
bardzo popularne owoce w NZ, spotykane w AUS, zupełnie nie spotykane w Europie
jedno ze śniadań w trasie
(sałatka owocowa z nowych, nieznanych owoców, razowy chleb z rodzynkami i angielski muffin)
(sałatka owocowa z nowych, nieznanych owoców, razowy chleb z rodzynkami i angielski muffin)
jedna z wielu cafe na trasie Auckland- Wellington, serwowali w niej przepyszną kawę...
Midnight Espresso Cafe w Wellington,
czyli kultowa cafe w stolicy NZ, pełna ludzi, dobrych humorów, przepysznych śniadań i niezwykle aromatycznej kawy, każdy odwiedzający Nową Zelandię koniecznie musi się skusić na serwowane w niej espresso
a teraz czas na lipiec w Polsce,
czyli Bieszczady/Małopolska-Kraków/Dolny Śląsk
niemal każde moje śniadanie podczas pobytu w Polsce wyglądało właśnie tak :)
podczas wakacji wypoczywa się najlepiej w dobrym miejscu, wśród przyjaciół, jogi, pysznego jedzenia i aromatycznej kawy :)
pożegnalne śniadanie w dobrym miejscu :)
a już jutro zapraszam Was na śniadanie powitalne!!
czwartek, 30 maja 2013
maj bez specjalnego przepisu, ale...
... ale wśród pysznego, fotogenicznego jedzenia
wśród nowych zawodowych doświadczeń,
wśród nowych smaków i zapachów...
bagaż zawodowych doświadczeń rośnie
...
oj bardzo...
- taki był maj
mimo, że bez autorskiego gotowania
ale w kuchni (czy raczej od kuchni)
jak najbardziej...
wśród nowych zawodowych doświadczeń,
wśród nowych smaków i zapachów...
...
czasem obrót pewnych spraw
potrafi bardzo zaskoczyćoj bardzo...
- taki był maj
mimo, że bez autorskiego gotowania
ale w kuchni (czy raczej od kuchni)
jak najbardziej...
Subskrybuj:
Posty (Atom)





.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)


.jpg)
.jpg)
.jpg)






























