Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szpinak. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szpinak. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 21 stycznia 2016

zielone naleśniki


Uwielbiam zielony kolor.  Najbardziej to w kuchni, w potrawach. Obiad bez koloru zielonego, to nie obiad :). Naleśniki z farszem szpinakowym to już klasyk. Natomiast ciasto naleśnikowe z dodatkiem zielonej spiruliny to u mnie nowość. Spiruiny używam od bardzo dawna. Dodaje ją do kanapek, past, warzywnych pasztetow, sosów, porannego smoothie, zastosowań mam naprawdę wiele... ale dopiero niedawno dodałam jej do naleśnikowego ciasta.
Wyszły pyszne, na zielono...

środa, 5 marca 2014

Z morning glory...

Pierwszy raz Morning Glory (czyli szpinak wodny) zobaczyłam na targach warzywnych w Wietnamie.
Pierwszy raz skosztowałam w Tajlandii.
Od tego czasu bardzo chętnie go przyrządzam.
Idealny do sałatek lub do kanapek.
A także, jak dziś- jako doskonały dodatek do obiadu.

to jedno z ulubionych dań M.
przyrządzane z myślą o nim
i dla Niego



By przygotować te pyszne kawałki kurczaka,
potrzeba:

kilka sztuk udek kurczaka- koniecznie w wolnego wybiegu
solidny pęk (najlepiej dwa) szpinaku wodnego (ew. szpinak wodny można zastąpić zwykłym młodym szpinakiem)
sos sojowy (w nim duszę wodny szpinak)

Do marynaty:
łyżka czerwonej pasty curry
dwie ostre świeże papryczki chilli
dwa ząbki czosnku
sól
pieprz
tymianek
oliwa z oliwek





Minimum dwie godziny przed pieczeniem udek w piekarniku musimy je zamarynować.
Wszystkimi składnikami podanymi wyżej dokładnie "smarujemy" kurczaka.
Następnie odstawiamy do lodówki na minimum dwie godziny. Po tym czasie przekładamy mięso do żaroodpornego naczynia, skrapiamy oliwą z oliwek i wkładamy na 20 minut do piekarnika. Temperaturę nastawiamy na około 200 stopni.


W tym czasie dokładnie myjemy szpinak.
O szpinaku wodnym inaczej zwanym "morning glory" pisałam już tutaj i tutaj dziś przyrządzam go sama.

Umyty szpinak wrzucamy na rozgrzanego woka i solidnie skrapiamy go, pięcioma łyżkami sosu sojowego.
Szpinak dusimy do czasu, aż sos się zredukuje (około 5 minut).



Gotowy szpinak nakładamy na talerz. Na szpinak kawałki kurczaka.










wtorek, 9 października 2012

szpinakowy zawrót głowy

taki teraz czas
taki moment
że podstawą mojej kuchni jest
szpinak

lubię szpinak
jesienią najbardziej
makaron ze szpinakiem
szpinakowe gnocchi
sałatkę z świeżym szpinakiem
lasagne
zapiekanki
pizze
jako farsz
-do pierogów
-do naleśników, bo przecież,
najlepsze naleśniki to te ze szpinakiem




najlepszy przepis na ciasto naleśnikowe
znalazłam na Kwestii Smaku - dziękuje


farsz to moja inwencja:
duży pęk świeżego szpinaku
trzy ząbki czosnku
cebula
świeża papryczka chili
opcjonalnie jedna świeża czerwona papryka
100 ml jogurtu naturalnego
sól, pieprz















na patelni,
na łyżce oliwy
lekko podsmażam posiekaną cebulę z czosnkiem,
dodaje chili i świeżą paprykę,
na koniec
dokładnie umyty świeży szpinak
- całość chwilkę duszę
i dodaję jogurt,
składniki mieszam z jogurtem,
farszem maluję naleśniki i zawijam



czwartek, 27 września 2012

Czy to przepis na szybkie danie?

Przepis na szybkie danie?
Takie mimochodem,
Tak, żeby szybko - a zdrowo!
Rozglądnij się dookoła
na pewno jak wracasz
z pracy/ze szkoły/z wykładu/ćwiczeń/ze spaceru/z kina...
na pewno jak wracasz do domu...
po drodze będzie stała jakaś miła Pani/Pan
z zieleniną
ogródkową pietruszką, koperkiem, szczypiorkiem, szpinakiem
przystań na chwilkę kup pęk szpinaku


Wróć do domu
nastaw wodę na makaron
w międzyczasie na łyżce oliwy z czosnkiem
podsmaż porwany świeży szpinak
dopraw solą, pieprzem i papryczką chili
dodaj ugotowany al dente makaron
rozbij jajko
wymieszaj


smakuj,
a resztę wolnego czasu
spędź tak, jak tylko masz na to ochotę 
:)



niedziela, 6 maja 2012

Kiedy mam zielone liście w garści...

Lubię mieć zielone liście w garści...
zrywać, rwać, targać
a potem
pieczołowicie myć, płukać, przyrządzać...
szpinak, spinach, spinaci, espinacas
- Lubię mieć w zasięgu ręki
lubię jego prostotę smaku,
która - jak codzienność-
nie mal zawsze mnie zaskakuje.


 Jeśli masz pod ręką, jak ja - garść świeżego szpinaku, kilka pomidorków koktajlowych, kapary i czosnek.... zapraszam :)


Oto prosty sposób na spinaci


makaron penne 
cztery garści świeżego szpinaku
kilka pomidorków koktajlowych
kilka kaparów
czosnek
sól, pieprz, 
bazylia

W osolonej wodzie gotujemy makaron (bardzo al dente), na woku na łyżce oliwy podsmażamy czosnek i dodajemy (wcześniej umyty, sparzony wrzątkiem i zblendowany) szpinak, pokrojone na połówki pomidorki, po około 5 minutach zalewany połową szklanki wrzącej wody (można bulionem). Dusimy około 10 minut w międzyczasie dodajemy kapary i odcedzony makaron. Doprawiamy solą, pieprzem, bazylią. Energicznie mieszamy i nakładamy na talerz.
Już na talerzu dekorujemy świeżą natką pietruszki.






Pysznie smakuje z wytrawnym czerwonym winem na bazie Merlot. :)


poniedziałek, 30 stycznia 2012

Ostatni kawałek tarty szpinakowej...

Po przepysznym weekendzie, został niewielki ślad, w postaci ostatniego kawałka tarty szpinakowej. Hymm, ślad zachował się  tylko do dziś :) ... do poniedziałkowego mroźnego śniadania.

Tarta szpinakowa na francuskim spodzie


opakowanie ciasta francuskigo
500 g szpinaku mrożonego
250 ml jogurtu naturalnego
garść sera żółtego
garść słonecznika
cebula, czosnek
ulubione przyprawy
sól pieprz

Na okrągłej formie do tarty układamy gotowe ciasto francuskie. Na ciasto wysypujemy fasolę i wkładamy go do piekarnika nagrzanego do 180 st. C na ok 15-20 minut. W tym czasie przygotowujemy szpinak. Na patelni podsmażamy cebule i czosnek, gdy cebula się zeszkli dodajemy szpinak, dusimy go na patelni ok 10 minut, po tym czasie dodajemy kubek jogurtu naturalnego, garść startego sera żółtego i posypujemy słonecznikiem. Doprawiamy solą, pieprzem i ulubionymi przyprawami (ja użyłam bazylii, tymianku, ostrej papryki). Dusimy jeszcze około 5 minut. W tym czasie wyciągamy z piekarnika spód tarty, wysypujemy fasolę, a wylewamy szpinakowy farsz. Całość zapiekamy jeszcze około 20 minut w 150 st.C. Smaczna i na gorąco i na zimno. Zarówno na obiad, kolację jak i na śniadanie, szczególnie poniedziałkowe ;)

sobota, 7 stycznia 2012

pierwszy raz...

... nie pamiętam dokładnie kiedy był ten pierwszy raz gdy spróbowałam szpinak. Wiem, że było to dość późno, choć na pewno nie w dzieciństwie. Mama nie przyrządzała nam zielonych liści nigdy... z dzieciństwa kojarzę jedynie bajkę o dzielnym marynarzu Popeye, który szpinakiem się zajadał. Tylko tyle- nic więcej.
Jednak kiedy w końcu nastał ten dzień (którego nie pamiętam) gdy skosztowałam szpinak, do dziś nie mogę nacieszyć się jego smakiem. A kreowanie kolejnych jego odsłon sprawia mi niebywałą frajdę.... chyba nigdy nie przestanie mi się nudzić...


Najprościej jak się da - makaron ze szpinakiem 


garść makaronu o ulubionym kształcie
garść świeżego szpinaku 
kilka pestek słonecznika
łyżka oliwy z oliwek
sól
świeżo zmielony pieprz 

W osolonej wodzie gotujemy garść makaronu o ulubionym kształcie. W międzyczasie na patelni na jednej łyżce oliwy podsmażamy czosnek z garścią świeżego szpinaku. Podsmażony szpinak przekładamy do miseczki, blenderujemy łączymy z ugotowanym al denete makaronem, posypujemy ziarnami słonecznika i świeżo zmielonym pieprzem....