Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Newtown. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Newtown. Pokaż wszystkie posty

środa, 1 lipca 2015

tak na powitanie


Pochwała prostoty! Uwielbiam proste rozwiązania i uwielbiam, kiedy warzywa same inspirują. Paczuszka malutkich, drobnych pieczarek, takich na jednego kęsa. Szkoda by przepoławiać na pół, więc jemy w całości. Popijając sobie od czasu do czasu jabłkowym cydrem. Bez rozmów końca, zanosząc się przy tym ze śmiechu. Wspominamy wakacje w Indiach i w Polsce, z których wróciliśmy raptem trzy dni temu.

sobota, 31 sierpnia 2013

ostatni dzień sierpnia i śniadanie w parku

w Astralii
ostatni dzień sierpnia
to ostatni dzień zimy
do tego...
10 rano
25 stopni
2 kawy
2 tuziny pancakes
wiśniowa konfitura, gorzka czekolada, owoce...
...i miliony powodów by dzisiejsze śniadanie zjeść w parku







wtorek, 5 marca 2013

Real Food? Co kryje się za Twoim jedzeniem?


Przyłączam się do tego zachwytu nad lokalnymi produktami.
Nad ich sezonowością
świeżością
jakością, nad którą pracują rolnicy, plantatorzy, lokalni piekarze, sadownicy, rzemieślncy...
"real food" to nie wypełnione po brzegi półki w markecie,
a raczej słońce na pomidorach
marchewki o dziwnym kształcie
jabłka z piegami
soki 100%


Przyłanczam się do tego australijskiego zachwytu na lokalnymi produktami, bo tutaj odkryłam jak można wspierać miejscowych producentów świeżych warzyw i owoców, dżemów, oliwy, pesto i domowego hummusa, soków jednodniowych, jaj szczęśliwych kur


W dzielnicy, przy której od miesiąca mieszkam z inicjatywy "Real food projests" otwarto nowy pop up shop mający na celu wspieranie, reklamowanie, rozpowszechnianie lokalnych producentów zdrowej, ekologicznej żywności. Inicjatywa, na której czele stoi Kate Walsh zrzesza kucharzy, rolników, plantatorów oraz fascynatów kuchni slow, hand made... real


Dzięki "Real Food Projects" można się dowiedzieć między innymi jak uzyskuje się zdrową oliwę, jak wygląda proces jej tłoczenia, jak wycisnąć stu procentowy sok, lub jak produkuje się pełnowartościową czekoladę, karmel, czy... pianki marshmallows.



"Real Food Projects" łączy ludzi, którzy opowiadają historię kryjącą się za dobrym, zdrowym jedzeniem.


Miałam okazję być na otwarciu takiego "pop up shop'u" i spróbować kilku niesamowitych przysmaków. Oliwa z rozmarynem, chleb, pesto, ciemna czekolada, a na deser... kilka książkowych publikacji :)


Więcej o projekcie TUTAJ >>

poniedziałek, 25 lutego 2013

a po sąsiedzku, open air Organic Food Markets


Co niedziela, trwa tutaj w najlepsze targ organiczny
warzywa i owoce w zdrowej
ekologicznej odsłonie
do tego sery, wszelki nabiał
pasty
ciasta
smakołyki
cydr
musli mieszane na miejscu
no i piękny zakwasem pachnący chleb
oj, jak a uwielbiam takie miejsca


każdy sprzedawany tutaj produkt spożywczy z zaszczytnym certyfikatem jakości
że z ekologicznych pól, z przydomowego ogródka, 
ot tak, rośnie sobie bez chemii



miejsce bez zadęcia
z luzem
z humorem
przyjeżdżają rowerami
siadają na trawie,
śmieją się, rozmawiają, jedzą
dzieci boso biegają po trawie...
uśmiechają


także szperacze z pchlich targów znajdą tutaj coś dla siebie, 
pojęcie recyklingu ma tu ogromne znaczenie
znudził ci się przedmiot? przeczytałeś już książkę? nie wyrzucaj - daj, sprzedaj, podziel się

poniedziałek, 11 lutego 2013

Nowy rozdział, czyli smakowanie Australii...

Zaczęło się naprawdę niewinnie...
zapragnęliśmy w końcu spełnić swoje wielkie marzenie i podjęliśmy decyzję o podróży dookoła świata,
"Odłożyliśmy na później" nasze prace w wielkich i mniejszych korpo (sic!),
na cztery miesiące pożegnaliśmy przyjaciół, rodzinę...
i ruszyliśmy (- relacje z podróży ciągle, bez ustanku zamieszczamy TUTAJ >>)
Jednym z przystanków naszej podróży miała być Australia.
8 stycznia wylądowaliśmy w Sydney i stało się...
...miasto nas zauroczyło,
jego energia na każdym kroku dawała o sobie znać.
do tego ta porządna dawka twórczych inspiracji, której od dawna nie znajdowałam w Polsce.


I jeszcze te klify
i ten granatowy ocean
następnego dnia już wiedzieliśmy i prawie chórem zapytaliśmy siebie nawzajem:
"a co Ty na to jakbyśmy tu zostali?"
jeszcze w Polsce planowalismy w Australii zostać miesiąc
dziś chcemy tutaj spróbować pomieszkać nieco dłużej,
mamy siłę, chęci, energię i pomysły :)
jeszcze nie jesteśmy za starzy by próbować nowych rzeczy
Więc tak, taka decyzja
tasty point (póki co- by nie zapeszać) będzie pisać z Australii :)


trzymajcie kciuki
a ja postaram się przybliżyć Wam ciekawe pod względem kulinarnym, choć nie tylko - australijskie ciekawostki. Sydney, a zwłaszcza Newtown - jego artystyczna dzielnica w której od dwóch tygodni mieszkam, jest niesporzytą kopalnią inspiracji. Będę Wam pokazywać tutejsze kulinaria, design, sztukę, grafikę, zahipnotyzuję Was tutejszym życiem eco i recyklingiem.
Eh, już nie mogę się doczekać!
:)
w tle moje nowe miejsce do gotowania i smakowania (malutkie, póki co wyposażone jedynie w garnek na dwie osoby, patelnię, dwie białe głębokie miski na włoską pastę, szary i biały talerz, trzy porcelanowe kubki i dwa kieliszki do wina - w jednym sok ananasowy- ulubiony)

ściana którą uwielbiam i szyld restauracji "spoon's" którą w pierwszej kolejności odwiedzę :)

Eco Library- miejsce - po sąsiedzku- w którym można się zakochać od pierwszego wejrzenia,
z resztą tak też się stało

Eco Library ciąg dalszy i arbuz w lutym...

i razowy tost  na pierwsze śniadanie