Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą smaki jesieni. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą smaki jesieni. Pokaż wszystkie posty

piątek, 30 października 2015

nie ufaj ludziom, którzy nie lubią batatów ;)


no bo jak to można nie lubić batatów??
nie dość, że są bardzo zdrowe, to do tego przepyszne,
można je jeść i na śniadanie, obiad i kolację, na słono lub na słodko z ulubionymi dodatkami!
nie ma ograniczeń, a pole do popisu ogromne!

środa, 26 listopada 2014

nowy Spring Plate, a w nim... mój jarmuż

Wiem, że u Was jesień zagościła na dobre.
Mroźne poranki, kolorowe liście, mgła, duże ilości mgły, no i te wszystkie jesienne polskie potrawy.... konfitura wiśniowa mojej mamy, sok z agrestu także jej, grzane piwo w zaprzyjaźnionej knajpce w Krakowie....
Czasami naprawdę zdarza mi się zatęsknić za polską jesienią,
polskim październikiem,
listopadem...


A gdy u Was jesień, u mnie wiosna,
lub nawet lato...

I mimo, że za oknem temperatura dochodzi do 30 stopni, czy nawet te 30 stopni grubo przekracza,
z ogromną przyjemnością przygotowywałam JESIENNĄ sesję i przepisy do nowego numeru Spring Plate. 


Mam nadzieję, że mój lekki jak na jesień jarmuż, przypadnie Wam do gustu.
W Australii jest szalenie popularny,
A w Polsce właśnie zaczyna się na niego sezon.

Nowy numer Spring Plate TUTAJ >>

Miłego!

czwartek, 26 czerwca 2014

wegański pasztet z soczewicy i dyni / vegan lentil pumpkin pâté

Wierzcie lub nie, ale w Australii naprawdę mamy teraz zimę. To nic, że na zewnątrz ponad 20 stopni, ja i tak marznę tu niemiłosiernie. A kiedy rozmawiam z bliskimi mieszkającymi w Polsce, że tutaj zimno, marznę, siedzę otulona kocem i wogule, że zima... twierdzą, że przesadzam.


Więc wierzcie lub nie, ale ja marznę i wszelkimi sposobami się rozgrzewam. Pożywnymi zupami, gorącą herbatą z imbirem, poranną owsianką z cynamonem, a do wielu potraw dodaję fasolę, groch, soczewicę.


Więc, Wegański pasztet na ciepło z soczewicy i dyni do kanapki, to doskonałe rozwiązanie. Idealny dla mnie przepis znalazłam TUTAJ >> Dziękuje!



Prosty w wykonaniu, idealny dla wegan, bardzo bardzo zdrowy i przepyszny. Można go zajadać na zimno lub ciepło (jak kto woli, lub jaka aktualnie pora roku) koniecznie z pysznym żytnim chlebem.
Polecam!

piątek, 30 maja 2014

paprykowa pasta / capsicum paste



Pasta z papryki:
papryka czerwona
papryka zielona
dwa ząbki czosnku
cztery łyżki czarnych oliwek
dwie łyżki octu balsamicznego
dwie łyżki extra virgin oliwy z oliwek
łyżka sosu sojowego
łyżeczka melasy
łyżeczka suszonej papryki słodkiej
świeża papryczka piri piri
pół świeżej papryczki cayenne

Zieloną i czerwoną paprykę oczyścić z gniazd nasiennych i pokroić drobno w kostkę, wrzucić na patelnię i smażyć na oliwie z dodatkiem czosnku. Po około 10 minutach dodać pozostałe składniki. Całość dusić na patelni kolejne 10 minut (aż papryka będzie całkiem miękka). Następnie zawartość patelni przelać do blendera. Blendować do uzyskania gładkiej pasty.


Capsicum paste: 
red capsicum 
green capsicum 
two cloves of garlic 
four tablespoons black olives 
two tablespoons of balsamic vinegar 
two tablespoons of extra virgin olive oil 
tablespoon soy sauce 
teaspoon of molasses 
teaspoon dried sweet peppers 
fresh pepper piri piri 
half a fresh chilli cayenne

Green and red capsicum cleaned of coring and cut into small cubes, add to the pan and fry in olive oil with garlic. After about 10 minutes, add the remaining ingredients. The whole simmer in the pan another 10 minutes (until the peppers will be quite soft). Then pour the contents of the pan into a blender until to obtain a smooth paste.

Doskonale pasuje do placków ziemniaczanych 
/ 
Perfectly fits with traditional Polish potato pancakes



czwartek, 29 maja 2014

Risotto z grzybami w papierze ryżowym / Risotto with mushrooms in rice paper


risotto: 
ryż arborio, 
grzyby pholiota nameko,
marchewka
pestki słonecznika i dyni
sól, pieprz
bulion warzywny
pietruszka  


risotto: 
arborio rice, 
pholiota nameko mushrooms 
carrot 
sunflower and pumpkin seeds 
salt and pepper 
vegetable stock 
parsley 


A Ty, co masz dzisiaj na lunch? 
/ 
And you, what did you have for lunch today?

wtorek, 6 maja 2014

My French Onion Soup

French Onion Soup - jedna z moich ulubionych zup.
Nauczyłam się ją robić dopiero w Sydney.
Dziś bardzo często ją przyrządzam. Trochę zmodyfikowany przepis - bardziej dopasowałam do siebie, do mojej kuchni.
Doskonała na przystawkę, gdy zaprasza się znajomych na kolację.
Doskonała na obiad - syci i smakuje każdemu, bez wyjątku.



French Onion Soup - Zupa Cebulowa

Składniki na 6 małych porcji:

600-700g cebuli
4 łyżki oliwy
litr bulionu warzywnego
pól szklanki białego wina (można pominąć i tą proporcję zastąpić wodą)
do doprawienia: sól, pieprz, tymianek (ew. oregano)
bagietka pszenna
garść tartego żółtego sera (najlepiej cheddar)
jedna dymka do ozdoby











Sposób przyrządzenia:

Cebulę kroimy w bardzo cieknie piórka (doskonała jest do tego mandolina kuchenna, lub robot).
W garnku z grubym dnem na oliwie smażymy pociętą cebulę. Cebulę smażymy około 10 minut, następnie zalewamy ją gorącym bulionem. Doprawiamy solą, pieprzem, tymiankiem.
Po 15 minutach dodajemy wino.
Zupę gotujemy jeszcze około 10 minut.
Zupę nakładamy do niewielkich miseczek. Na wierz każdej porcji kładziemy po dwa kawałki bagietki oraz tarty ser.
Całość opruszamy dymką i świeżo mielonym pieprzem. Miseczki wkładamy do rozgrzanego piekarnika do czasu, aż zarumieni się ser.







środa, 20 marca 2013

Dyniowy smak jesieni w... marcu


Marzec
połowa marca
coraz bliżej kwietnia
czas na przedwiośnie
(którego nie widać)
a tutaj
na drugiej półkuli
... JESIEŃ
środek jesieni
cukinie, bakłażany
i dynie...
i czas na mój ulubiony dyniowy krem...



kilogram dyni
duża cebula
czosnek
sok z jednej pomarańczy
kaki
chilli
litr bulionu warzywnego
łyżka oliwy
sól
sos sojowy
świeżo mielony pieprz
świeży rozmaryn









Na patelni, na solidnej łyżce oliwy podsmażamy cebulę, czosnek, dodajemy obraną i pokrojoną w kostkę dynię, następnie kaki, podlewamy odrobiną wody i dusimy, aż dynia będzie miękka.
Następnie, podduszoną dynię dodajemy do garnka z gotującym się bulionem warzywnym.
Dodajemy papryczkę chilli i, doprawiamy do smaku solą i sosem sojowym.
Pod koniec dodajemy sok z jednej pomarańczy.
Po około 10 minutach całość traktujemy blenderem, aż uzyskamy gładki krem.
Podajemy ze świeżo mielonym pieprzem i rozmarynem.







środa, 31 października 2012

ostatnie śniadanie w Krakowie...


tak, tak
to ostatnie śniadanie w Krakowie...
... w tym roku

za tydzień wyruszamy w podróż (prawie)dookoła... świata
a już napewno na sam południowo-wschodni kraniec
za tydzień w końcu realizujemy nasz zeszłoroczny backpackerski/ plan
reset
nowe powietrze
nowe myśli
nowy horyzont



ostatnie śniadanie w Krakowie
pełne rozmów na temat co nowe





na przyrządzanie nie było czasu
więc poprostu
croissant i truskawki
(znalezione jeszcze- pewnie ostanie
- u Pani na ulubionym bazarze)
a i dobra kawa
(ta przywieziona z Lwowa)






Mamy przed sobą cztery miesiące wyzwań
i cele gotowe na improwizacje



cztery miesiące i...
Hong Kong
Singapur
Wietnam
Laos
Kambodża
Tajlandia
Filipiny
Australia
Tasmania
Nowa Zelandia
Polinezja
... i powrót



zapraszam do śledzenia dziennika podróży: travelnauci.blogspot.com


nasza dopiero co rozpakowana paczka pełna map, wskazówek, informacji

na tasty point w miarę możliwości i dostępu będę publikować kulinarne posty z krańców świata
zapraszam :)




poniedziałek, 22 października 2012

kolorowe muszle z kurkami

bardzo długo nie dawałam im szans...
generalnie nie przepadam za grzybami
...
jednak kurki...
ich kształt i piękny kolor mnie zaciekawił
i jak się później okazało
zadziwiający chrupiący smak
już nie odmówię jajecznicy z kurkami
już nie odmówię - chętnie robię, taki oto makaron

kolorowe muszle z kurkami w lekkim sosie śmietanowym


na dwie porcje:
300 g makaronu muszle
150 g kurek
jedna cebula
dwa ząbki czosnku
łyżka masła
150 ml śmietany
lub gęstego jogurtu greckiego
pęczek szczypiorku
przyprawy: sól, pieprz,







na patelni na łyżce masła smażymy cebule i czosnek
- nie za długo- tylko do zeszklenia, następnie dodajemy
umyte i osuszone kurki - chwilkę dusimy...

w międzyczasie w osolonej wodzie gotujemy makaron

wracamy do patelni: gdy kurki lekko się przesmażą wlewamy śmietanę (w tym przypadku grecki jogurt) delikatnie mieszamy doprawiamy solą i świeżo - mielonym pieprzem

gdy śmietana (lub jogurt) będą odparowywać na patelnię wrzucamy jeszcze lekko twardy makaron i dodajemy koperek całość chwilkę dusimy...





wtorek, 9 października 2012

szpinakowy zawrót głowy

taki teraz czas
taki moment
że podstawą mojej kuchni jest
szpinak

lubię szpinak
jesienią najbardziej
makaron ze szpinakiem
szpinakowe gnocchi
sałatkę z świeżym szpinakiem
lasagne
zapiekanki
pizze
jako farsz
-do pierogów
-do naleśników, bo przecież,
najlepsze naleśniki to te ze szpinakiem




najlepszy przepis na ciasto naleśnikowe
znalazłam na Kwestii Smaku - dziękuje


farsz to moja inwencja:
duży pęk świeżego szpinaku
trzy ząbki czosnku
cebula
świeża papryczka chili
opcjonalnie jedna świeża czerwona papryka
100 ml jogurtu naturalnego
sól, pieprz















na patelni,
na łyżce oliwy
lekko podsmażam posiekaną cebulę z czosnkiem,
dodaje chili i świeżą paprykę,
na koniec
dokładnie umyty świeży szpinak
- całość chwilkę duszę
i dodaję jogurt,
składniki mieszam z jogurtem,
farszem maluję naleśniki i zawijam



czwartek, 27 września 2012

Czy to przepis na szybkie danie?

Przepis na szybkie danie?
Takie mimochodem,
Tak, żeby szybko - a zdrowo!
Rozglądnij się dookoła
na pewno jak wracasz
z pracy/ze szkoły/z wykładu/ćwiczeń/ze spaceru/z kina...
na pewno jak wracasz do domu...
po drodze będzie stała jakaś miła Pani/Pan
z zieleniną
ogródkową pietruszką, koperkiem, szczypiorkiem, szpinakiem
przystań na chwilkę kup pęk szpinaku


Wróć do domu
nastaw wodę na makaron
w międzyczasie na łyżce oliwy z czosnkiem
podsmaż porwany świeży szpinak
dopraw solą, pieprzem i papryczką chili
dodaj ugotowany al dente makaron
rozbij jajko
wymieszaj


smakuj,
a resztę wolnego czasu
spędź tak, jak tylko masz na to ochotę 
:)



wtorek, 18 września 2012

dwie Kalarepy nadziewane

W sobotnie przedpołudnia już po śniadaniu bardzo lubię pojechać rowerem na plac targowy, bazarek.
Mam taki ulubiony,
mam taki nie daleko,
mam kilka miłych osób
u których lubię kupować warzywno-owocowe przysmaki.
Od których wiem, że zawsze dostanę świeże, pyszne warzywa i owoce, jaja, ser...
Inna pani od szpinaku i wszelkich warzyw zielonych, ziół...
kolejna od pomidorów i innych czerwonych
pan z owocami - wiem, że nie pryskane.
- zawsze uśmiechają się, pogadają, pożyczą miłego dnia, podzielą się przepisem, dorzucą coś ekstra.

Jest też bardzo kulturalny Pan od pysznych dyń, kabaczków, cukinii...
podchodzę,
- "proszę - cukinii ile Pan nabierze, kilogram papryki, piękna dynia- ale nie, na dynię jeszcze poczekam - ze dwa niewielkie bakłażany  i kalarepę" - prawie jednym tchem z uśmiecham recytują moją dzisiejszą listę zakupów.

- "kalarepę? - spojrzał z uśmiechem na mnie kulturalny Pan sięgając po dwie kalarepy - dorzucę drugą, do pary, jednej przecież będzie smutno."

skoro tak, to:


dwie Kalarepy nadziewane warzywami wczesnej jesieni




dwie kalarepki wydrąrzone
nadzienie- warzywa jesieni:
cukinia,
dwa pomidory,
papryka,
cebula,
czosnek,
świeże zioła








warzywa do nadzienia podsmażam na łyżce oliwy,
jak lekko się podduszą,
doprawiam i wypełniam nimi wydrążone kalarepy
- wypełnione po brzegi umieszczam w parowarze
- niech się duszą do miękkości (ok. 20 minut)

pysznie smakują z brokułem pokropionym oliwą,
popruszonym grubo mieloną solą


to prawda - wszystko lepiej smakuje...do pary

piątek, 24 sierpnia 2012

leczo - po prostu

Nie znam,
naprawdę nie znam osoby,
która nie lubiłaby leczo.
Dla mnie, już sama nazwa
- przyprawia o zawrót głowy


Leczo kojarzy mi się z późnym latem,
dopiero co zachodzącym słońcem
czerwonym niebem
wakacyjną opalenizną
wakacyjnymi piegami
i pocztówką przyklejoną magnesem do lodówki...

Leczo tak naprawdę,
samo się gotuje...
... no może z niewielką pomocą


Wystarczy kilka pomidorów,
ze dwie, trzy papryki,
cukinia,
kilka łodyżek fasolki szparagowej,
chilli,
cebula,
marchew,
czosnek
a do smaku:
łyżka octu winnego,
łyżka oliwy z oliwek,
łyżka sosu sojowego
sól,
pieprz
i majeranek




W pierwszej kolejności gotujemy pomidory
(sparzone, bez skórki) gdy będą wyraźnie miękkie - traktujemy je blenderem,
następnie dodajemy pozostałe warzywa,
(warzywa kroimy w grubą kostkę)
Całość doprawiamy według uznania
gotujemy około 20 minut








Leczo jest doskonałym tłem do wakacyjnych wspomnień i opowieści...