Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hong Kong. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hong Kong. Pokaż wszystkie posty

środa, 27 lutego 2013

Pierożki Wonton ze szpinakiem

półki sklepowe z nowymi produktami,
szwendanie się między takimi półkami zabiera mi o wiele więcej czasu niż w Polsce,
jeszcze nie znam produktów 
jeszcze nie przeczytałam etykiet
ale wszystko po kolei


jest tutaj taki jeden sklep z produktami chińskimi w którym można znaleźć dosłownie wszystko
każdą przyprawę, każdy produkt by przyrządzić oryginalną zupę Pho, Bun Bo, Ram Bap, Banh Xeo czy chociażby green curry - każda potrawa kuchni chińskiej - azjatyckiej - stoi otworem
także ryżowe pierożki Wonton
pierwszy raz spróbowałam ich w Hong Kongu >>
zasmakowały

Na półce sklepowej chińskiego "spożywczaka" zauważyłam opakowanie gotowego ciasta do pierożków Wonton. Szybko sięgnęłam po jedno opakowanie, a w myślach już układał się przepis na farsz:


Ryżowe pierożki Wonton ze szpinakiem:
opakowanie pierożkowego ciasta
500 g szpinaku (świeżego lub mrożonego)
200 g kiełek fasoli mung
pół główki czosnku
trzy cebulki dymki
sol, pieprz, papryczka chili
sos sojowy do pokropienia gotowych pierożków


Jak przyrządzić farsz?
Na łyżce oliwy z oliwek podsmażamy czosnek, po chwili dodajemy szpinak i kiełki fasoli, całość dusimy około 10 minut. na koniec dodajemy drobno pokrojone cebulki dymki. Ot cały farsz gotowy. Pierożki wypełnione farszem lepimy w tzw. sakiewki.
Ps. Farsz doskonale nadaje się także do naszych rodzimych pierogów :)

Pierożki obowiązkowo podajemy z sosem sojowym i ostrą pastą chili.  

niedziela, 11 listopada 2012

Hong Kong pachnie jedzeniem...

tak,
to, co uderzyło mnie po dotarciu do Hong Kongu to zapach jedzenia
niemal na każdym kroku mini barki szybkiej obsługi z menu w niezrozumiałym dla mnie języku
chińskie znaczki
z każdej uliczki dochodzi do nas zapach smażonego jedzenia
istny fast-food


dziwnie wyglądające potrawy
kawałki ryby, kurczaka, owoców morza
i to niezrozumiałe menu


"o nie - nie będę próbować mięsnych przysmaków"
ale o dania tylko wegetariańskie czy wegańskie w HK naprawdę trudno


rybne sui mai i ryba w cieście ze świeżą sałatą w bulionie


Wchodzimy do jednego z barów, gdzie stołują się miejscowi 
gwar, zamieszanie, na wolne miejsce czeka się w kolejce
jeden zjada, siada kolejny
kolej więc na nas
pośpieszani przez kelnera (kierownika sali) zajmujemy wskazane miejsce
kelner podaje menu- na szczęście z obrazkami- możemy wskazać co chcemy spróbować




zupa wypełniona owocami morza, wodorostami, sui mai i makaronem ryżowym z dodatkiem ostrego sosu

Więcej zdjęć i dłuższa relacja z Hong Kongu już niebawem na: travelnauci.blogspot.com