Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą green. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą green. Pokaż wszystkie posty

piątek, 19 lutego 2016

tarta na francuskim spodzie


Dobrze mieć w zamrażalce/lodówce płaty ciasta francuskiego. Dzięki nim, można w szybki i łatwy sposób wyczarować fajne dania, dla niezapowiedzianych gości, lub po prostu zrobić obiad, lunch, kolację gdy weny lub chęci brak. Ciasto francuskie, może posłużyć jako fajna baza do przekąski na słodko lub na słono. Dziś proponuję Wam warzywną tartę z produktów, które akurat są pod ręką.

czwartek, 21 stycznia 2016

zielone naleśniki


Uwielbiam zielony kolor.  Najbardziej to w kuchni, w potrawach. Obiad bez koloru zielonego, to nie obiad :). Naleśniki z farszem szpinakowym to już klasyk. Natomiast ciasto naleśnikowe z dodatkiem zielonej spiruliny to u mnie nowość. Spiruiny używam od bardzo dawna. Dodaje ją do kanapek, past, warzywnych pasztetow, sosów, porannego smoothie, zastosowań mam naprawdę wiele... ale dopiero niedawno dodałam jej do naleśnikowego ciasta.
Wyszły pyszne, na zielono...

wtorek, 14 lipca 2015

zupa z białych szparagów


Sezon szparagowy dawno minął. Mi jednak pozostał w pamięci smak białych szparagów z mojej czerwcowej podróży do Polski. Kiedy to, z przyjemnością wielką gotowałam zupę z białych szparagów mojej mamie. Jadła ją pierwszy raz. A ja, chętnie przyrządziłabym zupę jeszcze nie raz.

środa, 1 lipca 2015

tak na powitanie


Pochwała prostoty! Uwielbiam proste rozwiązania i uwielbiam, kiedy warzywa same inspirują. Paczuszka malutkich, drobnych pieczarek, takich na jednego kęsa. Szkoda by przepoławiać na pół, więc jemy w całości. Popijając sobie od czasu do czasu jabłkowym cydrem. Bez rozmów końca, zanosząc się przy tym ze śmiechu. Wspominamy wakacje w Indiach i w Polsce, z których wróciliśmy raptem trzy dni temu.

środa, 18 lutego 2015

krewetki dla A.

z pewną A. to dość ciekawa historia.
Bardzo przyjaźniłyśmy się w liceum. Do dziś wspominam nasze perypetie, spacery po zamarzniętym jeziorze (wtedy to było fajne, dziś wiem że to głupota ;P), podbite oko (sic!), pamiętny wyjazd do Ojcowa (sic!), rozmowy do rana, imprezy do rana, jeden z piękniejszych prezentów urodzinowych jaki mi sprawiła (niespodziankowy koncert PP- to było mega!) - A. pamiętasz?
ale...
 skończyło się liceum nasza więź się bardzo poluźniła, ja wyjechałam do Krakowa, A. do Anglii. Kontakt nasz urwał się na dobre.

w 2012 roku wraz z moim M. spełniliśmy nasze marzenie o podróżowaniu...
kupiliśmy bilety dookoła świata, 
założyliśmy naszego bloga podróżniczego
po dziś dzień włóczymy się po świecie...
...
początkiem 2013, A. znalazła w sieci naszego bloga... (ja i M. byliśmy wtedy gdzieś na Filipinach) od tego momentu A. śledzi, trzyma kciuki, dopinguje niemal nasz, każdy podróżniczy krok, jest TO dla mnie mega pozytywne! i radosne!
nie widziałyśmy się od przeszło 10. lat!!!
a mimo wszystko czujemy gdzieś tam, ducha przyjacielskiej więzi - naprawdę!
dziś, wirtualnie, to właśnie dla A. przyrządzam krewetki w białym winie!


Krewetki na białym winie




Składniki na 2 porcje:

400 g świeżych krewetek*
jedna szarlotka
ząbek czosnku
łyżka oleju kokosowego
200 ml białego wina 
świeża papryczka chili
limonka
natka pietruszki
pieprz, sól morska, łyżka sosu rybnego
200 g makaronu spagetti 100% durum

----

*użyłam green banana prawns



Sposób przyrządzenia:

Na patelni na łyżce oleju kokosowego podsmażyłam szalotkę, dorzuciłam pokrojoną papryczkę chili i łyżkę sosu rybnego, następnie dodałam obrane i wyczyszczone krewetki. Smażyłam je do czasu, aż nabiorą lekko różowego koloru. Następnie dolałam wino i dusiłam, aż sos się zredukował, alkohol wyparował. Wtedy dodałam ugotowany al dente makaron. Doprawiłam solą morską, świeżo mielonym pieprzem. Danie solidnie skropiłam limonką i posypałam zieloną pietruszką. 
Całość dokładnie wymieszałam.


taki obiad najlepiej jeść z przyjaciółmi :)
A. co Ty na to?
;)

wtorek, 10 lutego 2015

Bakłażany nadziane porem i komosą ryżową

skąd się biorą pomysły na obiad, śniadanie, kolację?
wystarczy wyjść na targ
zachwycić się świeżymi warzywami
wybrać
te w pięknym kształcie i kolorze
te sezonowe
te bardzo dobrze znane
lub
te mniej

bakłażana przyrządzałam już niejednokrotnie
za każdym razem, zachwycam się jego smakiem, jakby to był pierwszy raz...

Bakłażany nadziane porem i komosą ryżową


na dwie porcje:

cztery małe bakłażany (lub sześć, w zależności od apetytów)
jeden duży por
dwie marchewki
pół szklanki komosy ryżowej
łyżka przecieru z papryczek chili lub pokrojona papryczka chili
koper
łyżka oleju kokosowego 
łyżka oliwy z oliwek
sól, pieprz, tymianek


Przygotowanie:

Każdego z bakłażana przekrawamy wzdłuż na dwie części, środek bakłażana wykrawamy nożem, tak by zostały nam bakłażanowe łódki. Łódki z bakłażanów skrapiamy oliwą z oliwek. Środek bakłażanów kroimy drobno w kostkę. Na patelni, na łyżce oleju kokosowego wrzucamy drobno pokrojony por, startą marchewkę i pokrojone w kostkę bakłażanowe środki. Doprawiamy solą, pieprzem, tymiankiem. Dodajemy przepłukaną pod bieżącą wodą komosę ryżową. 
(O tym dlaczego warto jeść komosę ryżową pisałam już tutaj KLIK >>>)


Całość dusimy po przykryciem około 10 minut. W tym czasie środek bakłażanowych łódek smarujemy przecierem z chili (lub drobno pokrojoną papryczką chili). Następnie napełniamy łódki farszem. Nadziane bakłażany wkładamy do piekarnika na 20 minut (200 st C). Przed podaniem posypujemy koperkiem. 



świetnie nadaje się na zdrowy wegański obiad, lub lekką kolację.
Doskonale pasuje na przystawkę, kiedy spodziewasz się gości.


piątek, 7 listopada 2014

Pure cream of Green Pea / Krem z zielonego groszku

Do you have this kind of moments? No desire to cook?
So I had just this week. Lack of time, but most of all desire.
For three days suborder I reached into the freezer, I stretched out the green peas.
And in a small saucepan with a tablespoon of olive oil, fried onion, garlic, and add a peas (about a cup), flooded a water (about two cups), add to taste salt, pepper, bay leaf, rosemary... after 10 minutes I treated blender and I had a delicious lunch - Cream of green peas. Once with a half an avocado (just because was half from breakfast), once with fresh chilli - spicy (because chilli never missing in my kitchen), once just with cracker.


Macie tak czasem? Brak chęci na gotowanie?
Jak miałam tak w tym tygodniu. Brak czasu, ale chęci przede wszystkim.
Przez trzy dni podrząd sięgałam do zamrażalnika po zielony groszek.
I w niedużym garnku na łyżce oliwy podsmażałam cebulę, czosnek, dorzucałam ów groszek (około szklanki), zalewałam wodą (około dwie szklanki), doprawiłam do smaku solą, pieprzem, liściem laurowym, rozmarynem... po 10 minutach traktowałam blenderem i miałam pyszny lunch -
krem z zielonego groszku. Raz z dodatkiem pół awokado (bo akurat połowa została ze śniadania), raz ze świeżym chilli na ostro (bo chilli nigdy nie brakuje w mojej kuchni), raz od tak po prostu z krakersem.





piątek, 10 października 2014

Any ideas for asparagus?


Definitely I love spring for... asparagus! In Australia, we started on the asparagus season. Price motivates people to buy handfuls of asparagus. When at my kitchen table, almost every day, are asparagus (especially green), I know that it the time for spring.
Among the many recipes for asparagus, I have a three favorites: asparagus with poached egg, asparagus wrapped in Parma ham, cream soup of asparagus or...
asparagus risotto


3 tablespoon olive oil
1 small onion, finely chopped
1 garlic cloves, finely chopped
250g Arborio Rice
500ml vegetable stock
125ml white wine
2 bunches asparagus, woody ends trimmed, cut into 3cm lengths
125g grated parmesan

Heat oil in a large, deep frypan on medium-low heat. Cook onion and garlic for 3-5 minutes until soft. Turn heat to medium-high, add rice and wine and stir for 1 minute. Add stock a ladleful at a time, stirring and allowing each to absorb before adding the next, until rice is cooked but still al dente. Add asparagus with final ladleful of stock (risotto should take 15-20 minutes). Stir in cheese. Remove from heat. Serve with extra shaved parmesan.


And what is your a favorite recipe for asparagus?

***


3 łyżki oliwy z oliwek 
1 mała cebula, drobno posiekana 
1 ząbek czosnku, drobno posiekany 
250g ryżu arborio 
500 ml bulionu warzywnego 
125ml białego wina 
2 pęczki szparagów, zdrewniałe końce przyciąć, 
125g startego parmezanu 

Rozgrzać olej na dużej, głębokiej patelni na niskiej temperaturze. Cebula i czosnek smażyć przez 3-5 minuty, aż będzie miękka. Zwiększyć temperaturę na palniku, dodać ryż, wino i mieszać przez około minutę. Mieszając dodać część bulionu i aż ryż wchłonie bulion,  dodać resztę bulionu. Gdy ryż będzie ugotowany, ale wciąż al dente, dodaj pocięte szparagi. Gotować jeszcze około 5 minut. Wymieszać z serem. Zdjąć z ognia. Podawać z dodatkowym parmezanem.