Dobrze mieć w zamrażalce/lodówce płaty ciasta francuskiego. Dzięki nim, można w szybki i łatwy sposób wyczarować fajne dania, dla niezapowiedzianych gości, lub po prostu zrobić obiad, lunch, kolację gdy weny lub chęci brak. Ciasto francuskie, może posłużyć jako fajna baza do przekąski na słodko lub na słono. Dziś proponuję Wam warzywną tartę z produktów, które akurat są pod ręką.
Translate
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą green. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą green. Pokaż wszystkie posty
piątek, 19 lutego 2016
czwartek, 21 stycznia 2016
zielone naleśniki
Wyszły pyszne, na zielono...
wtorek, 14 lipca 2015
środa, 1 lipca 2015
tak na powitanie
Pochwała prostoty! Uwielbiam proste rozwiązania i uwielbiam, kiedy warzywa same inspirują. Paczuszka malutkich, drobnych pieczarek, takich na jednego kęsa. Szkoda by przepoławiać na pół, więc jemy w całości. Popijając sobie od czasu do czasu jabłkowym cydrem. Bez rozmów końca, zanosząc się przy tym ze śmiechu. Wspominamy wakacje w Indiach i w Polsce, z których wróciliśmy raptem trzy dni temu.
czwartek, 12 marca 2015
środa, 18 lutego 2015
krewetki dla A.
z pewną A. to dość ciekawa historia.
Bardzo przyjaźniłyśmy się w liceum. Do dziś wspominam nasze perypetie, spacery po zamarzniętym jeziorze (wtedy to było fajne, dziś wiem że to głupota ;P), podbite oko (sic!), pamiętny wyjazd do Ojcowa (sic!), rozmowy do rana, imprezy do rana, jeden z piękniejszych prezentów urodzinowych jaki mi sprawiła (niespodziankowy koncert PP- to było mega!) - A. pamiętasz?
ale...
skończyło się liceum nasza więź się bardzo poluźniła, ja wyjechałam do Krakowa, A. do Anglii. Kontakt nasz urwał się na dobre.
w 2012 roku wraz z moim M. spełniliśmy nasze marzenie o podróżowaniu...
kupiliśmy bilety dookoła świata,
założyliśmy naszego bloga podróżniczego
po dziś dzień włóczymy się po świecie...
...
...
początkiem 2013, A. znalazła w sieci naszego bloga... (ja i M. byliśmy wtedy gdzieś na Filipinach) od tego momentu A. śledzi, trzyma kciuki, dopinguje niemal nasz, każdy podróżniczy krok, jest TO dla mnie mega pozytywne! i radosne!
nie widziałyśmy się od przeszło 10. lat!!!
a mimo wszystko czujemy gdzieś tam, ducha przyjacielskiej więzi - naprawdę!
dziś, wirtualnie, to właśnie dla A. przyrządzam krewetki w białym winie!
Krewetki na białym winie
Składniki na 2 porcje:
400 g świeżych krewetek*
jedna szarlotka
ząbek czosnku
łyżka oleju kokosowego
200 ml białego wina
świeża papryczka chili
limonka
natka pietruszki
pieprz, sól morska, łyżka sosu rybnego
200 g makaronu spagetti 100% durum
----
*użyłam green banana prawns
Sposób przyrządzenia:
Na patelni na łyżce oleju kokosowego podsmażyłam szalotkę, dorzuciłam pokrojoną papryczkę chili i łyżkę sosu rybnego, następnie dodałam obrane i wyczyszczone krewetki. Smażyłam je do czasu, aż nabiorą lekko różowego koloru. Następnie dolałam wino i dusiłam, aż sos się zredukował, alkohol wyparował. Wtedy dodałam ugotowany al dente makaron. Doprawiłam solą morską, świeżo mielonym pieprzem. Danie solidnie skropiłam limonką i posypałam zieloną pietruszką.
Całość dokładnie wymieszałam.
taki obiad najlepiej jeść z przyjaciółmi :)
A. co Ty na to?
;)
wtorek, 10 lutego 2015
Bakłażany nadziane porem i komosą ryżową
skąd się biorą pomysły na obiad, śniadanie, kolację?
wystarczy wyjść na targ
zachwycić się świeżymi warzywami
wybrać
te w pięknym kształcie i kolorze
te sezonowe
te bardzo dobrze znane
lub
te mniej
bakłażana przyrządzałam już niejednokrotnie
za każdym razem, zachwycam się jego smakiem, jakby to był pierwszy raz...
wystarczy wyjść na targ
zachwycić się świeżymi warzywami
wybrać
te w pięknym kształcie i kolorze
te sezonowe
te bardzo dobrze znane
lub
te mniej
bakłażana przyrządzałam już niejednokrotnie
za każdym razem, zachwycam się jego smakiem, jakby to był pierwszy raz...
Bakłażany nadziane porem i komosą ryżową
na dwie porcje:
cztery małe bakłażany (lub sześć, w zależności od apetytów)
jeden duży por
dwie marchewki
pół szklanki komosy ryżowej
łyżka przecieru z papryczek chili lub pokrojona papryczka chili
koper
łyżka oleju kokosowego
łyżka oliwy z oliwek
sól, pieprz, tymianek
Przygotowanie:
Każdego z bakłażana przekrawamy wzdłuż na dwie części, środek bakłażana wykrawamy nożem, tak by zostały nam bakłażanowe łódki. Łódki z bakłażanów skrapiamy oliwą z oliwek. Środek bakłażanów kroimy drobno w kostkę. Na patelni, na łyżce oleju kokosowego wrzucamy drobno pokrojony por, startą marchewkę i pokrojone w kostkę bakłażanowe środki. Doprawiamy solą, pieprzem, tymiankiem. Dodajemy przepłukaną pod bieżącą wodą komosę ryżową.
(O tym dlaczego warto jeść komosę ryżową pisałam już tutaj KLIK >>>)
Całość dusimy po przykryciem około 10 minut. W tym czasie środek bakłażanowych łódek smarujemy przecierem z chili (lub drobno pokrojoną papryczką chili). Następnie napełniamy łódki farszem. Nadziane bakłażany wkładamy do piekarnika na 20 minut (200 st C). Przed podaniem posypujemy koperkiem.
świetnie nadaje się na zdrowy wegański obiad, lub lekką kolację.
Doskonale pasuje na przystawkę, kiedy spodziewasz się gości.
piątek, 7 listopada 2014
Pure cream of Green Pea / Krem z zielonego groszku
Do you have this kind of moments? No desire to cook?
So I had just this week. Lack of time, but most of all desire.
For three days suborder I reached into the freezer, I stretched out the green peas.
And in a small saucepan with a tablespoon of olive oil, fried onion, garlic, and add a peas (about a cup), flooded a water (about two cups), add to taste salt, pepper, bay leaf, rosemary... after 10 minutes I treated blender and I had a delicious lunch - Cream of green peas. Once with a half an avocado (just because was half from breakfast), once with fresh chilli - spicy (because chilli never missing in my kitchen), once just with cracker.
Macie tak czasem? Brak chęci na gotowanie?
Jak miałam tak w tym tygodniu. Brak czasu, ale chęci przede wszystkim.
Przez trzy dni podrząd sięgałam do zamrażalnika po zielony groszek.
I w niedużym garnku na łyżce oliwy podsmażałam cebulę, czosnek, dorzucałam ów groszek (około szklanki), zalewałam wodą (około dwie szklanki), doprawiłam do smaku solą, pieprzem, liściem laurowym, rozmarynem... po 10 minutach traktowałam blenderem i miałam pyszny lunch -
krem z zielonego groszku. Raz z dodatkiem pół awokado (bo akurat połowa została ze śniadania), raz ze świeżym chilli na ostro (bo chilli nigdy nie brakuje w mojej kuchni), raz od tak po prostu z krakersem.
piątek, 10 października 2014
Any ideas for asparagus?
Among the many recipes for asparagus, I have a three favorites: asparagus with poached egg, asparagus wrapped in Parma ham, cream soup of asparagus or...
asparagus risotto
3 tablespoon olive oil
1 small onion, finely chopped
1 garlic cloves, finely chopped
250g Arborio Rice
500ml vegetable stock
125ml white wine
2 bunches asparagus, woody ends trimmed, cut into 3cm lengths
125g grated parmesan
And what is your a favorite recipe for asparagus?
***
3 łyżki oliwy z oliwek
1 mała cebula, drobno posiekana
1 ząbek czosnku, drobno posiekany
250g ryżu arborio
500 ml bulionu warzywnego
125ml białego wina
2 pęczki szparagów, zdrewniałe końce przyciąć,
125g startego parmezanu
Rozgrzać olej na dużej, głębokiej patelni na niskiej temperaturze. Cebula i czosnek smażyć przez 3-5 minuty, aż będzie miękka. Zwiększyć temperaturę na palniku, dodać ryż, wino i mieszać przez około minutę. Mieszając dodać część bulionu i aż ryż wchłonie bulion, dodać resztę bulionu. Gdy ryż będzie ugotowany, ale wciąż al dente, dodaj pocięte szparagi. Gotować jeszcze około 5 minut. Wymieszać z serem. Zdjąć z ognia. Podawać z dodatkowym parmezanem.
Subskrybuj:
Posty (Atom)




.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)




















.jpg)