Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kawa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kawa. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 24 lutego 2015

ricotta, raw honey, and fig - breakfast sandwich

I don't need to persuade myself to breakfast like this. In the category of sweet breakfast, definitely is in my top five.

do takiego śniadania nie trzeba mnie długo namawiać. W kategorii śniadań na słodko, zdecydowanie mieści się w mojej pierwszej piątce. 


ricotta, raw honey, and fig - breakfast sandwich 

kanapka z ricottą, świeżą figą i miodem










czwartek, 22 stycznia 2015

bardzo późne poświąteczne refleksje

moja długa nieobecność na blogu, to nie:
- niechęć do gotowania,
- brak kulinarnej weny,
- generalne porzucenie gotowania,
- deficyt czasu
- lub inne rozterki życiowe, mniej lub bardziej poważne.
To, co nie pozwala mi na regularne gotowanie to... podróże, którym oddaję się z wielką pasją i zaangażowaniem. Gdy podróżuję, kulinarny blog ustępuje miejsca mojemu podróżniczemu (KLIK >>). Dopiero po powrocie, przychodzi refleksja, najpierw podróżniczo-kulinarna, potem inspiracja kulinarno-podróżnicza, a następnie czysto kulinarna.
Z kolei jednym z powodów, dla których podróżuję jest smakowanie.... bo podróże przyswajam wszystkimi zmysłami.

Nie, to nie usprawiedliwienie, to po prostu, przedstawienie faktów i tego jak wygląda moja blogowa codzienność "od kuchni."


W okresie świątecznym, nie przygotowuję uszek, nie lepię pierogów, nie kręcę makowców, nie śledzę "top" przepisów świątecznych, nie szukam wegańskich i niskokalorycznych przepisów na pierniki na choinkę (w sumie to nawet nie miałam choinki, ani w tym roku- ani w zeszłym, ani nawet dwa lata wcześniej), "nie ścigam się" na najpiękniejszą dekorację wigilijnego stołu, nie zamartwiam się tym, jak ubrać się na wigilijną kolacją (sic!), zamiast tego wszystkiego "siedzę po łokcie" w.... mapach. Bo tak lubię, bo taki mam sposób życia. W tym roku, moja wigilia wyglądała tak: KLIK >> zamiast opłatka było mango, zamiast smażonego karpia - świeże małże, zamiast kutii świeży kokos, zamiast modnego prezentu z metką- podróżniczy dziennik na Nowy Rok, bez metki, za to z przepiękną dedykacją...


Nie zrozumcie mnie źle, uwielbiam tradycję i szanuję ją cholernie, ale... wychowałam się w domu, gdzie obok tradycji równie ważna jest wolność słowa, myśli, uczuć. Szacunek do drugiego człowieka i poszanowanie jego wyborów. Samorealizacja. Jestem wdzięczna moim rodzicom, także za to, że w moim domu zawsze było jasne, że ważne jest to kim jesteś, kim chcesz być, jak chcesz żyć, a nie to co masz. I dokładnie to teraz wraz z M. realizujemy w naszym życiu. Nie ważne czy święta spędzamy na bezludnej wyspie, na pustyni, na wulkanie, w górach, u filipińskiej rodziny w jednaj z najbiedniejszych dzielnic Manili, czy przy przepięknie zastawionym stole wigilijnym, w świętach dla nas ważne jest to, że jesteśmy razem, i że mamy czas na refleksję, że: "... tak, jestem zadowolona/ tak, jestem zadowolony, z tego jakim jestem człowiekiem".

Żeby nie było tak patetycznie :) poniżej kilka zdjęć z podróży do Queensland (Australia) i przepyszne owoce morza prosto od rybaków:











Kawa o 6 rano tuż nad Oceanem, dzień przed Sylwestrem, bezcenne :)

jesteś ciekawy innych zdjęć z mojej ostatniej podróży? Zapraszam na: travelnauci.blogspot.com.au

czwartek, 17 lipca 2014

Ciasto fillo, jeżyny i poranna kawa / Pastry fillo, blackberries and morning coffee

Zamiast croissanta - trójkąt fillo
zamiast czekoladowego środka croissanta - owocowy środek fillo
kawa - bez zmian
czarna, jak zawsze

Instead morning croissant - triangle of fillo
instead chocolate inside croissant - blackberries inside triangle of fillo
coffee - no change
black, as usual






poniedziałek, 12 sierpnia 2013

ponad dwa miesiące przerwy...

... przerwy od bloga, od pisania od nowych przepisów. każdy tak czasem ma, że potrzebuje dystansu...
ponad dwa miesiące przerwy na podróż....
która... hymm ciągle trwa?

czerwiec, lipiec bez bloga,
ale za to w pięknych miejscach...
zapraszam na krótki flashback :)

Czerwiec w Nowej Zelandii

zbieranie muszli na wybrzeżach północnej wyspy NZ


wyprawa na Tongariro (więcej o Nowej Zelandii TUTAJ >>)

żadne kiwi w Polsce nie równa się ze smakiem kiwi w Nowej Zelandii :)

bardzo popularne owoce w NZ, spotykane w AUS, zupełnie nie spotykane w Europie

jedno ze śniadań w trasie
(sałatka owocowa z nowych, nieznanych owoców, razowy chleb z rodzynkami i angielski muffin)


jedna z wielu cafe na trasie Auckland- Wellington, serwowali w niej przepyszną kawę...

Midnight Espresso Cafe w Wellington,
 czyli kultowa cafe w stolicy NZ, pełna ludzi, dobrych humorów, przepysznych śniadań i niezwykle aromatycznej kawy, każdy odwiedzający Nową Zelandię koniecznie musi się skusić na serwowane w niej espresso


a teraz czas na lipiec w Polsce,
czyli Bieszczady/Małopolska-Kraków/Dolny Śląsk

niemal każde moje śniadanie podczas pobytu w Polsce wyglądało właśnie tak :) 

podczas wakacji wypoczywa się najlepiej w dobrym miejscu, wśród przyjaciół, jogi, pysznego jedzenia i aromatycznej kawy :) 




pożegnalne śniadanie w dobrym miejscu :)

a już jutro zapraszam Was na śniadanie powitalne!!

środa, 17 kwietnia 2013

Pancake doskonały


Śniadanie to mój ulubiony posiłek
szczególnie w ulubionym towarzystwie
... wtedy niosę do stołu talerz pełen pancaków
z owocem
domową konfiturą, powidłami, dżemem
lub miodem...


na palniku w kawiarce już bulgocze kawa
siadamy do stołu
słońce świeci
jest uśmiech
i tematy do rozmów



poniedziałek, 18 marca 2013

a na urodzinowe śniadanie...

najlepszy przepis na urodzinowe danie to
urodzinowe śniadanie :)
najlepiej w najlepszym towarzystwie
 w najlepszym i dla wzroku i oczywiście smaku, miejscu
a na talerzu:



razowy chleb z serem ricotta,
świeżą figą,
świeżą bazylią,
na dodatek posypane prażonymi migdałami
i pokropione miodem

do śniadania obowiązkowe czarne double espresso...









a na drugie śniadanie tort i truskawki z szampanem :)


i zielony piękny prezent - dziękuje :)


A Wy, co lubicie na urodzinowe śniadanie?



sobota, 22 grudnia 2012

30 days and more - tasty flashback


Moja podróż (także kulinarna) na sam kraniec trwa...
za mną ponad miesiąc inspiracji
smaków
barw
zapachów
czas na (nieco spóźniony) tasty flashback