Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cukinia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cukinia. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 4 lutego 2016

szybkie rozgrzewające leczo z komosą ryżową


Od piętnastu lat (podobno) nie było tutaj tak deszczowego i chłodnego lata. To moje trzecie w Australii i przyznaję, że jest najchłodniejsze jak do tej pory. Czy od piętnastu lat? tego nie wiem. Oczywiście są dni tegorocznego australijskiego lata, czy tygodnie, gdy żar w postaci ponad 40 stopni, leje się z nieba...

piątek, 16 października 2015

wegetariańskie gołąbki zapieczone w piklach


Kiedy widzę na targu młodą kapustę włoską od razu przypomina mi się smak maminych gołąbków. Moja mama, która gotuje nieprawdopodobnie, gołąbki zawsze robi z kapusty włoskiej. Miękkie, delikatne liście, zawsze zapieczone w piekarniku, polane sosem pomidorowym lub pieczarkowym. Pycha! Nigdy nie jadłam lepszych, niż u mojej mamy!

piątek, 24 sierpnia 2012

leczo - po prostu

Nie znam,
naprawdę nie znam osoby,
która nie lubiłaby leczo.
Dla mnie, już sama nazwa
- przyprawia o zawrót głowy


Leczo kojarzy mi się z późnym latem,
dopiero co zachodzącym słońcem
czerwonym niebem
wakacyjną opalenizną
wakacyjnymi piegami
i pocztówką przyklejoną magnesem do lodówki...

Leczo tak naprawdę,
samo się gotuje...
... no może z niewielką pomocą


Wystarczy kilka pomidorów,
ze dwie, trzy papryki,
cukinia,
kilka łodyżek fasolki szparagowej,
chilli,
cebula,
marchew,
czosnek
a do smaku:
łyżka octu winnego,
łyżka oliwy z oliwek,
łyżka sosu sojowego
sól,
pieprz
i majeranek




W pierwszej kolejności gotujemy pomidory
(sparzone, bez skórki) gdy będą wyraźnie miękkie - traktujemy je blenderem,
następnie dodajemy pozostałe warzywa,
(warzywa kroimy w grubą kostkę)
Całość doprawiamy według uznania
gotujemy około 20 minut








Leczo jest doskonałym tłem do wakacyjnych wspomnień i opowieści...


piątek, 17 sierpnia 2012

Lasagne ulubiona to znaczy z warzywami

Kto nie lubi lasagne
niech szybko nadrabia zaległości
póki cukinia
bakłażan
i malinowe pomidory

Mam słabość do tego dania
nie tylko dlatego że makaron
że kuchnia włoska

Mam słabość do tego dania -
tylko wtedy, gdy jest z warzywami



Do warzywnej lasagne będę potrzebować:

-płatki makaronu lasagne
(do lasagne zawsze używaj makaronów z mąki durum lub pełnoziarnistej i najlepiej takiego, który nie wymaga dodatkowego gotowania ani blanszowania- jednak, kiedy nie mam pod ręką takiego makaronu - zamiast niego używam - po prostu- pokrojonej w paski bardzo dużej cukinii)

- kilka dużych pomidorów bez skórki do przyrządzenia sosu pomidorowego (mogą być także dwie puszki pomidorów), pokrojone pomidory wraz z czosnkiem i przyprawami (bazylia i oregano) podsmażam na łyżce oliwy (sos musi być dość rzadki) w razie konieczności, co jakiś czas podlewam niewielką ilością wody





- do przełożenia, tzn. do wypełnienia warstw między płatami makaronowymi będę potrzebować warzywa- cukinie, bakłażany, pomidory malinowe, liście szpinaku, krążki cebuli

- warzywa pokrojone na plastry (cukinia i bakłażan przed wyłożeniem na makaron posykuję solą- tak by pozbyć się charakterystycznej goryczki)

- oprócz warzyw do przełożenia używam, sera typu feta (pokrojonego w kostki) oraz tartego sera żółtego

- całość zostanie zwieńczona sosem beszamelowym (więc łyżka masła, łyżka mąki, pół szklanki mleka, sól, szczypta gałki muszkatołowej- składniki mieszam na ogniu)

- ulubione przyprawy - do przemycania aromatu między warstwami (bazylia, słodka papryka, pieprz cayenne, zielona pietruszka) oraz przyprawę wieńczącą danie - tymianek



Wysmarowaną masłem blachę wykładam pierwszą warstwą makaronu, następnie makaron smaruję sosem pomidorowym, na którego kładę pokrojony w plastry bakłażan, gdzie nie gdzie dodaję pokrojoną cukinię i tarty ser żółty, nakładam kolejną warstwę makaronu, dalej sos pomidorowy cukinię, pomidory i liście szpinaku, posykuję kostkami sera feta, na ser kładę ostatnią warstwę makaronu, polewam go sosem beszamelowym posypuję tartym serem żółtym i posypuję tymiankiem. Piekę w 200 stopniach około 40 minut.





Zachęcam, polecam - makaron to nie tylko pasta!
Basta!




piątek, 29 czerwca 2012

gra w zielone

"Czy masz zielone? - Nigdy go nie zapominam...
A ty czy masz je? - Zawsze je na piersi noszę...
Wiem, jakie lubisz liście, zobacz tedy proszę.
Co dzień oto bez świeży w butonierkę wpinam."
                                            /Antoni Słonimski/*

Kto ma pomysł na zielone?
dla pana Antoniego - gra w zielone to - 
- pamięć o bliskiej osobie

"czy masz je?" = czy pamiętasz?

Tak: pamiętam, rozmyślam, rozmarzam się, myślę o..., tęsknie
... ty tam, ja tu



I z tego wszystkiego  - z tego "zielonego" -
- wszystkie zielone warzywa, 
które na zielonej półce mam,
wrzucam do zielonej miski -
- zielonej, jak najbardziej...
i mieszam
kosztuje - zielonego kęsa
doprawiam - w sposób zielony
wyjadam - wszystko co zielone






Ten, kto chce grać w zielone, musi zawsze mieć przy sobie coś zielonego i... love :)



Wszystkim 
- nie ważne czy grającym,
czy nie grającym -
życzę good -
morning/
day/
evening/
night/
good life 


* "Gra w zielone"Antoni Słonimski

sobota, 12 maja 2012

Sałatka z grillowanych warzyw z....

...ciabattą ;)

Uwielbiam proste rozwiązania
ot tak, przychodzące do głowy
nie zajmujące zbytnio przestrzeni
czasu
ani energii,
dające oddech
niewymuszone zadowolenie
radosny grymas
uśmiech
lubię rozwiązania,
które nie grymaszą,
które zawsze się udają...


Tak jak ta sałatka z grillowanych warzyw z kurczakiem (lub bez) w ciabacie :)


do chrupiącej ciabatty włóż:
* ulubione warzywa- ja dodałam cukinię, cebulę, szpinak, czerwoną paprykę, rzodkiewkę, marchewkę - odpowiednio- po swojemu przyprawione- i przyrządzone na patelni grillowej



* filet z kurczaka w marynacie z sosu sojowego- podsmażyłam na łyżce oliwy z oliwek
* sos czosnkowy: wymieszany czosnek, jogurt, koperek, sól, pieprz
* dorzuć jeszcze świeżą sałatę i kapary
prosto?
prosto!!
:)

czasami tak jest - na najprostsze rozwiązania są najlepsze:)

środa, 22 lutego 2012

Rozgrzewka z cukinii


Co tu dużo pisać, na rozgrzewkę - bo dzisiejszy dzień zapowiada się bardzo, bardzo aktywnie- proponuję cukiniowy krem. Ostatni worek mrożonej cukinii (który cudem zachował się do lutego w mojej zamrażalce) zostanie właśnie na tą rozgrzewkę wykorzystany. O zdrowotnych właściwościach cukinii, pisałam już TUTAJ, więc zabieram się czym prędzej do gotowania dzisiejszego śniadania :)  


trzy cukienie
jedna duża marchewka
jedna pietruszka
mały kubek jogurtu naturalnego
sól, pieprz
papryczka chili
ulubione przyprawy do smaku
(ja użyłam bazylię i tymianek) 


Cukienie, marchew, pietruszkę gotujemy w około trzech szklankach wody, doprawionej solą i pieprzem (może być już gotowy bulion). W międzyczasie dodajemy małą papryczkę chili. Po około 10 minutach, aż warzywa będą miękkie dodajemy jogurt naturalny i energicznie mieszamy. Jak zupa się już zagotuje- całość blenderujemy, aż ukaże się nam gładka, gęsta zupa. Doprawiamy i zjadamy ze smakiem. :)

niedziela, 22 stycznia 2012

Placuszków ciąg dalszy...

Nie ukrywam, że wczorajsze pancakesy rozochociły mnie na kolejną porcję pewnego rodzaju placków.
Tym razem placuszki z cukinii. Bardzo proste i bardzo pyszne. Już nie mówiąc o tym, że cukinia jest po prostu bardzo zdrowa i niskokaloryczna. Nie tylko zawiera spore ilości witaminy C, beta-karoten, dzięki któremu nasz organizm produkuje witaminę A (odpowiedzialną za piękną skórę oraz zdrowy wzrok), ale działka także odkwaszająco na organizm i dobrze wpływa na trawienie. I jeszcze jedna ciekawostka, kiedy cukinia dojrzewa nie odkładają się w niej metale i inne związki niekorzystne dla zdrowia.

Pyszne dietetyczne placuszki cukiniowe


dwie średnie cukinie
jedna marchewka
jedna cebula
jajko
pół szklanki mąki
łyżka otrębów pszennych
świeży koperek
olej do smażenia

Cukinie i marchewkę trzemy na grubych oczkach tarki, dodajemy mąkę, jajko, pokrojony koperek, cebulę, otręby, doprawiamy solą, pieprzem i bazylią, całość mieszamy, smażymy na rozgrzanym oleju około 2- 3 minuty z każdej strony. Usmażone placki kładziemy na papierowych ręcznikach by odsączyć nadmiar oleju. Podajemy solo lub z gęstym jogurtem typu greckiego :)