Translate

niedziela, 25 listopada 2012

Tajskie faworyty

Tajlandia to kolejny punkt, pewnego, śmiałego planu >>
tego przysmaku chciałam już spróbować w Wietnamie
jednak tajska (tradycyjna) wersja nie ma sobie równych
Morning Glory z krewetkami 
morning glory- czyli szpinak wodny to delikatny w smaku przysmak
dla wszystkich, którzy - jak ja - nie wyobrażają sobie obiadu bez
zielono-warzywnego przysmaku


Jeśli ktoś (jak na przykład mój M.) zasmakował w azjatyckich zupach, Bun Bo i innych Pho, koniecznie musi spróbować 
Green Curry Soup


na bazie mleka kokosowego, 
podawana ze świeżym szpinakiem,
sokiem z limonki,
trawą cytrynową
i piekielnie ostrą papryczką
nie do podrobienia
idealna w smaku

i jeszcze jedno- tajskie must try 
Pad Thai
- smażony makaron, z warzywami, kiełkami, jajkiem i innymi dodatkami


oraz
- cieniutkie naleśniki z jajem przepiórczym z ostrymi dodatkami



niedziela, 18 listopada 2012

Owoce egzotyczne, które najpyszniejsze?

Podróż po Wietnamie to przede wszystkim możliwość spróbowania nowych
egzotycznych smaków
a to, że uwielbiam owoce....
tutaj czuję się jak w prawdziwym raju

To śniadanie, ale po kolei...

Pitaya, albo „owoc smoka” (thanh long) - w środku biały lub czerwony, smakiem przypomina kiwi

Rambutan (chôm chôm) podobny w smaku do pysznego liczi

Flaszowiec peruwiański inaczej zwany cherymoją, czerymoją lub "jabłkiem budyniowym".

Pomelo o jakim nie śniłam

Mangostan - zdecydowany faworyt - smakuje jak najsłodsza na świecie mandarynka

Banany każdy zna, ale czy taki smak....


Dla ciekawskich więcej o Wietnamie TUTAJ >>

wtorek, 13 listopada 2012

Sajgon od kuchni

Podróż na sam kraniec trwa.
Właśnie się "wydarza".


Miałam przyjemność spędzić dwa dni u wietnamskiej rodziny w Ho Chi Minh (dawny Sajgon).
Przez chwilę, bo tylko dwa dni, żyć jak oni,
jeść jak oni,
gospodyni, przez ten krótki czas, raczyła nas pysznymi danami wietnamskiej kuchni
nieznane mi dotąd smaki - urzekły, zachwyciły...

Na dobry początek lunch...

Bun bo - bulion z makaronem ryżowym, kawałkami wołowiny i świeżymi warzywami z dodatkiem sosu rybnego

talerz pełen warzyw do Bun bo

Bun bo

Kolacja na mieście - 15 minutowa przejażdżka na skuterze, studencka dzielnica, studencki skwerek z polową kuchnią serwującą same pyszności...

Ram bap - czyli warzywa zawijane w papier ryżowy z sosem rybnym z orzechami

Ram bap


To nie koniec kulinarnych wrażeń tej nocy, udajemy się na najlepszy Banh Xeo w mieście

Banh xeo - cienki placek z kiełkami soi zawijany w liście jarmużu, sałaty i innych zielonych przysmaków


To śniadanie całkiem mnie zaskoczyło, bo to nie żadna owsianka (którą zresztą uwielbiam) ani pancake tylko...

Banh cuon - kawałki mięsa, warzyw i grzybów zawinięte w papier ryżowy do tego kiełki soi i fasolki mung


Obiad kolejnego dnia nie ma sobie równych...

Warzywa z kalmarami w pysznym sosie, do tego jaja przepiórcze w cieście w sosie pomidorowym podawane na miseczce ryżu basmati

Oczywiście, jak przystało na nas, znalazła się chwila na kawę na mieście


i tutejszy napój z mleka kokosowego - obłędnie słodki - za słodki


Już za nie długo opowiem o wietnamskich owocach, które jadłam pierwszy raz w życiu. :)

niedziela, 11 listopada 2012

Hong Kong pachnie jedzeniem...

tak,
to, co uderzyło mnie po dotarciu do Hong Kongu to zapach jedzenia
niemal na każdym kroku mini barki szybkiej obsługi z menu w niezrozumiałym dla mnie języku
chińskie znaczki
z każdej uliczki dochodzi do nas zapach smażonego jedzenia
istny fast-food


dziwnie wyglądające potrawy
kawałki ryby, kurczaka, owoców morza
i to niezrozumiałe menu


"o nie - nie będę próbować mięsnych przysmaków"
ale o dania tylko wegetariańskie czy wegańskie w HK naprawdę trudno


rybne sui mai i ryba w cieście ze świeżą sałatą w bulionie


Wchodzimy do jednego z barów, gdzie stołują się miejscowi 
gwar, zamieszanie, na wolne miejsce czeka się w kolejce
jeden zjada, siada kolejny
kolej więc na nas
pośpieszani przez kelnera (kierownika sali) zajmujemy wskazane miejsce
kelner podaje menu- na szczęście z obrazkami- możemy wskazać co chcemy spróbować




zupa wypełniona owocami morza, wodorostami, sui mai i makaronem ryżowym z dodatkiem ostrego sosu

Więcej zdjęć i dłuższa relacja z Hong Kongu już niebawem na: travelnauci.blogspot.com



środa, 31 października 2012

ostatnie śniadanie w Krakowie...


tak, tak
to ostatnie śniadanie w Krakowie...
... w tym roku

za tydzień wyruszamy w podróż (prawie)dookoła... świata
a już napewno na sam południowo-wschodni kraniec
za tydzień w końcu realizujemy nasz zeszłoroczny backpackerski/ plan
reset
nowe powietrze
nowe myśli
nowy horyzont



ostatnie śniadanie w Krakowie
pełne rozmów na temat co nowe





na przyrządzanie nie było czasu
więc poprostu
croissant i truskawki
(znalezione jeszcze- pewnie ostanie
- u Pani na ulubionym bazarze)
a i dobra kawa
(ta przywieziona z Lwowa)






Mamy przed sobą cztery miesiące wyzwań
i cele gotowe na improwizacje



cztery miesiące i...
Hong Kong
Singapur
Wietnam
Laos
Kambodża
Tajlandia
Filipiny
Australia
Tasmania
Nowa Zelandia
Polinezja
... i powrót



zapraszam do śledzenia dziennika podróży: travelnauci.blogspot.com


nasza dopiero co rozpakowana paczka pełna map, wskazówek, informacji

na tasty point w miarę możliwości i dostępu będę publikować kulinarne posty z krańców świata
zapraszam :)




poniedziałek, 22 października 2012

kolorowe muszle z kurkami

bardzo długo nie dawałam im szans...
generalnie nie przepadam za grzybami
...
jednak kurki...
ich kształt i piękny kolor mnie zaciekawił
i jak się później okazało
zadziwiający chrupiący smak
już nie odmówię jajecznicy z kurkami
już nie odmówię - chętnie robię, taki oto makaron

kolorowe muszle z kurkami w lekkim sosie śmietanowym


na dwie porcje:
300 g makaronu muszle
150 g kurek
jedna cebula
dwa ząbki czosnku
łyżka masła
150 ml śmietany
lub gęstego jogurtu greckiego
pęczek szczypiorku
przyprawy: sól, pieprz,







na patelni na łyżce masła smażymy cebule i czosnek
- nie za długo- tylko do zeszklenia, następnie dodajemy
umyte i osuszone kurki - chwilkę dusimy...

w międzyczasie w osolonej wodzie gotujemy makaron

wracamy do patelni: gdy kurki lekko się przesmażą wlewamy śmietanę (w tym przypadku grecki jogurt) delikatnie mieszamy doprawiamy solą i świeżo - mielonym pieprzem

gdy śmietana (lub jogurt) będą odparowywać na patelnię wrzucamy jeszcze lekko twardy makaron i dodajemy koperek całość chwilkę dusimy...





wtorek, 9 października 2012

szpinakowy zawrót głowy

taki teraz czas
taki moment
że podstawą mojej kuchni jest
szpinak

lubię szpinak
jesienią najbardziej
makaron ze szpinakiem
szpinakowe gnocchi
sałatkę z świeżym szpinakiem
lasagne
zapiekanki
pizze
jako farsz
-do pierogów
-do naleśników, bo przecież,
najlepsze naleśniki to te ze szpinakiem




najlepszy przepis na ciasto naleśnikowe
znalazłam na Kwestii Smaku - dziękuje


farsz to moja inwencja:
duży pęk świeżego szpinaku
trzy ząbki czosnku
cebula
świeża papryczka chili
opcjonalnie jedna świeża czerwona papryka
100 ml jogurtu naturalnego
sól, pieprz















na patelni,
na łyżce oliwy
lekko podsmażam posiekaną cebulę z czosnkiem,
dodaje chili i świeżą paprykę,
na koniec
dokładnie umyty świeży szpinak
- całość chwilkę duszę
i dodaję jogurt,
składniki mieszam z jogurtem,
farszem maluję naleśniki i zawijam