Translate

środa, 7 marca 2012

Śniadanie minimalne


Ze skrawków zeszłego tygodnia coś w nas zostało...

Z poniedziałku to, że wspaniale budzić się z promieniami słońca na twarzy, 
z wtorku to, że uśmiech niekiedy jest wart więcej niż tysiące słów,
ze środy cytat, fragment gazety i długi dialog na ten temat,
czwartek przyniósł słodki smak...
piątek gorzki...
sobota kwiaty…
niedziela śniadanie minimalne (nie)codzienne




środa, 29 lutego 2012

Kanapkowy pancakes


Jest ostatni dzień miesiąca, roku przestępnego, czy dlatego śniadanie powinno wyglądać nieco inaczej?

Niby, że jest tradycyjny pancakes z ulubionego przepisu,
niby, że jak co rano w środku tygodnia trzeba się śpieszyć,


ale, ale... jest piękna pogoda,
ciepło,
miło,
uśmiecham się,
rozglądam się dookoła
obserwuje śpiącego jeszcze... :)

a na stole 
 Kanapkowy pancakes

 

w tradycyjnym pancaksie,
tradycyjny jabłkowy mus (po domowemu)
jeszcze pachnący cynamonem
obok aromatyczna kawa
uśmiech
śpiący go odwzajemnia przez sen :)

ej

w ostatni dzień miesiąca, roku przestępnego...
nie może być tak do końca tradycyjnie...
więc
tradycyjny pancakes- zamienia się w NIE-tradycyjną kanapkę :)






sobota, 25 lutego 2012

Owoce morza i smak dzikiej Albanii...

To właśnie wspomnienie o (jeszcze) dzikiej i egzotycznej Albanii, po której drogach miałam okazję podróżować, zainspirowało mnie do przyrządzenia tej aromatycznej potrawy. Kiedy na woku mieszałam makaron spaghetti z owocami morza, nad kuchnią unosił się identyczny zapach co w tej nieodkrytej (na szczęście) przez turystów a tłumnie odwiedzanej przez tubylców niewielkiej restauracji. Odkryliśmy ją, podążając za miejscowymi w niewielkiej mieścinie Kruje - położonej na skalistej albańskiej górze do której droga wiodła przez piękne i u nas (niestety) niespotykane gaje oliwne. Wśród miejscowych, robotników, rzemieślników, (pewnie rzucając się w oczy) zasiedliśmy przy stole, zamówiliśmy dwa dania: risotto z owocami morza dla mnie, spaghetti z tym samym dla Niego :). Oniemieliśmy, gdy niepozorny, gospodarny i gościnny gospodarz tawerny, przyniósł aromatyczne danie....

teraz ten właśnie aromat zapragnęliśmy powtórzyć w naszej małej kuchni, w naszym małym mieszkaniu...

Czy się udało? tak, ale dodałam do potrawy własny odcień smaku, moc przypraw i własne kulinarne zacięcie :)

Spaghetti z owocami morza



makaron spaghetti na dwie solidne porcje
500 g mieszanki owoców morza
125 ml jogurtu naturalnego
pół główki czosnku
papryczka chili
pieprz, sól morska
łyżka sosu sojowego
ulubione przyprawy
(ja użyłam: curry, paprykę słodką i ostrą,
gałkę muszkatołową)

Jak to się mogło udać? :)

W woku lekko podsmażyłam czosnek do którego dodałam mrożone owoce morza, dusząc je na wolnym ogniu około 10 minut, aż woda całkiem wyparowała. W międzyczasie gotowałam makaron w solonej wodzie z łyżką curry. Jogurt naturalny wymieszałam z przyprawami i łyżką sosu sojowego. Jogurtem z przyprawami zalałam owoce morza, dusząc je w tym jogurtowym sosie jeszcze około 5 minut, po tym czasie dodałam makaron ugotowany al dente. Jeszcze w woku energicznie wymieszałam wszystkie składniki.
Egzotyczna pycha :)


Ps. Od teraz potrawa ta jest w ścisłej czołówce ulubionych potraw Jego :)

Ps. Do smaków Albanii jeszcze będę wracać....

środa, 22 lutego 2012

Rozgrzewka z cukinii


Co tu dużo pisać, na rozgrzewkę - bo dzisiejszy dzień zapowiada się bardzo, bardzo aktywnie- proponuję cukiniowy krem. Ostatni worek mrożonej cukinii (który cudem zachował się do lutego w mojej zamrażalce) zostanie właśnie na tą rozgrzewkę wykorzystany. O zdrowotnych właściwościach cukinii, pisałam już TUTAJ, więc zabieram się czym prędzej do gotowania dzisiejszego śniadania :)  


trzy cukienie
jedna duża marchewka
jedna pietruszka
mały kubek jogurtu naturalnego
sól, pieprz
papryczka chili
ulubione przyprawy do smaku
(ja użyłam bazylię i tymianek) 


Cukienie, marchew, pietruszkę gotujemy w około trzech szklankach wody, doprawionej solą i pieprzem (może być już gotowy bulion). W międzyczasie dodajemy małą papryczkę chili. Po około 10 minutach, aż warzywa będą miękkie dodajemy jogurt naturalny i energicznie mieszamy. Jak zupa się już zagotuje- całość blenderujemy, aż ukaże się nam gładka, gęsta zupa. Doprawiamy i zjadamy ze smakiem. :)

środa, 8 lutego 2012

W taki dzień jak dziś...

...kiedy jedyną myślą jaką mam w głowie jest dzisiejszy wieczorny koncert :)!

(Koncert, na którym mam plan miło się bawić, choć bez Niego.... hymm - dzisiejszy wieczór nazywam po prostu " me, myself and I"- i taki właśnie będzie...)

Więc, w taki dzień jak dziś, gotowanie będzie trwać nadzwyczaj szybko, bez zbędnych ceregieli, degustacji, zdjęć, fascynacji i zadowolenia.... dziś stać mnie jedynie na...

Penne z warzywami 

porcja makaronu penne
cebula, marchewka, papryka, pieczarki
(czyli warzywa które akurat masz pod ręką)
sól, pieprz, bazylia, papryczka chilli

W osolonej wodzie gotujemy makaron al dente. Na patelni na łyżce oliwy do miękkości podsmażamy cebulę i inne warzywa, doprawiamy solą, pieprzem i przyprawami. Jeszcze na patelni mieszamy z makaronem. Przed podaniem można skropić dodatkowo oliwą, ewentualnie posypać garścią startego sera żółtego.

Miało być szybko - jest szybko ;)


niedziela, 5 lutego 2012

Pierzynka porowa

Mam bardzo ciekawy, mój opatentowany :) pomysł na pora. Ciekawy, prosty i dietetyczny pomysł na obiad, może właśnie niedzielny? Nie potrzebujemy dużo wyszukanych składników, a potrawa - naprawdę zachwyci smakiem niejednego smakosza. Por - bogaty w dobre węglowodany, błonnik, potas, fosfor, wapń, magnez, beta-karoten czy witamine C. Polecany przy zaziębieniu, zmęczeniu fizycznym, psychicznym... czyli idealny przy zbieraniu sił na kolejny długi mroźny tydzień.

Kurczak pod pierzynką porową


podwójna pierś z kurczaka
duży por
szklanka maślanki
sól, pieprz
ulubione przyprawy 
pęczek świeżego koperku
(ja użyłam tymianku, bazylii)
(danie podaję z ziemniakami i brukselką gotowanymi w parowarze)

Pora umyć, osuszyć papierowym ręcznikiem i posiekać. Przełożyć do głębokiej miski, zalać szklanką maślanki. Dodać posiekany koperek, doprawić solą, pieprzem, tymiankiem i bazylią. Całość wymieszać i dodać umytą, podwójną pierś z kurczaka. Kurczaka w porowo - maślankowej marynacie, przykryć folią i odstawić do lodówki na około 2 godziny. Po około 2 godzinach wyciągam kurczaka, układam go na lekko skropionej oliwą patelni zalewam marynatą. Całość duszę na patelni ok 20 minut, aż kurczak będzie usmażony a marynata częściowo zgęstnieje- częściowo wyparuje, tworząc z tzw. pierzynkę porową. Smakuje doskonale z ziemniakami i brukselką gotowanymi na parze (ja gotuję w parowarze). Mięso pod pierzynką jest mięciutkie i dietetyczne, a por bardzo delikatny.

sobota, 4 lutego 2012

Śniadanie od (nie)chcenia....

Ze śniadaniem to bywa różnie...
raz szybkie w pracy przy monitorze,
raz w biegu z ulubioną drożdżówką lub preclem,
raz powolne - weekendowe w towarzystwie lub bez,
raz bez rewelacji,
raz wręcz przeciwnie,
raz na mieście- z croissantem, z muffinem,
innym razem wysoko w górach...
Zawsze z kawą,
czarną
bez cukru....
....
hymm
.... nie,
nie ma dla mnie śniadań od niechcenia...