Translate

środa, 1 lipca 2015

tak na powitanie

Pochwała prostoty! Uwielbiam proste rozwiązania i uwielbiam, kiedy warzywa same inspirują. Paczuszka malutkich, drobnych pieczarek, takich na jednego kęsa. Szkoda by przepoławiać na pół, więc jemy w całości. Popijając sobie od czasu do czasu jabłkowym cydrem. Bez rozmów końca, zanosząc się przy tym ze śmiechu. Wspominamy wakacje w Indiach i w Polsce, z których wróciliśmy raptem trzy dni temu. Spoglądamy jak powoli słońce ustępuje księżycowi, chwytamy jeszcze ciepłe kolory późnego popołudnia. To jest teraz. Cieszymy się, że po powrocie z podróży, czekała na nas tu piękna pogoda. Źle się wraca gdy ciemno, pochmurno i deszczowo. Oddychamy z ulgą bo słońce dodaje nam energii - za każdym razem. Oddychamy pełną piersią, z zachwytem mrużymy oczy od słońca. Obiad decydujemy jeść na zewnątrz, tęskniliśmy za tym miejscem. Naprawdę tęskniliśmy.


Te fajne drobne pieczarki, podsmażyłam delikatnie na oleju kokosowym, z cebulą, podlałam odrobiną cydru jabłkowego, przyprawiłam gruboziarnistą solą, pieprzem świeżo mielonym, dorzuciłam cały pęk morning glory (szpinaku wodnego). Idealne jako side do obiadu - zamiast ziemniaka, ryżu czy kaszy, idealny jako dodatek do grillowych dań. Idealne jako samodzielna zakąska. Świetnie komponuje się z cydrem i deską serów.



czwartek, 26 marca 2015

Mango Chicken Curry

Dużo w życiu curry jadłam. Wegańskie, wegetariańskie, rybne, z owocami morza, mięsne. Gdy sobie z M. wspominamy (kulinarnie) nasze dotychczasowe podróże, ciężko nam wybrać curry faworyta. Czy to tajskie green curry z krewetkami, czy wszystkie curry w kulinarnej stolicy Azji - Penang, czy może z tej fajnej, małej rodzinnej knajpy w Kuala? Jesteśmy wielkimi fanami kuchni indyjskiej, więc często dania z curry odtwarzam w mojej kuchni. Rzadko korzystam z gotowych przepisów, raczej tworze swoje dania inspirowane tym, co próbowałam w Azji. Choć ostatnio, przyznam się, sięgnęłam po taki właśnie sprawdzony gotowy przepis. Do Kwestii Smaku zaglądam gdy potrzebuję jakiegoś fajnego przepisu na przepyszne ciasto. Przypadkiem otworzyłam zakładkę z curry, a tam rozsypała się kopalnia pomysłów. Od razu rzucił mi się w oczy przepis na Curry z kurczaka i mango >>

A to, że w lodówce miałam akurat bardzo dojrzałe mano, od razu zabrałam się za przygotowywanie tego dania. Mango miało być do jutrzejszego śniadaniowego smoothie, ale co tam... liczy się tu i teraz ;) a teraz okazuje się, że TO danie wyszło tak pyszne, że ze wszystkich mięsnych curry to zdecydowany nasz faworyt.

Mango Chicken Curry


Składniki:

mango
pierś z kurczaka
 400 ml mleka kokosowego
papryczka chili
łyżka oleju kokosowego
150 g ryżu basmati

Przyprawy:

kurkuma, świeżo starty imbir, ostra papryczka (proszek), sól, pieprz, czosnek

Sposób przygotowania:




wtorek, 24 lutego 2015

ricotta, raw honey, and fig - breakfast sandwich

I don't need to persuade myself to breakfast like this. In the category of sweet breakfast, definitely is in my top five.

do takiego śniadania nie trzeba mnie długo namawiać. W kategorii śniadań na słodko, zdecydowanie mieści się w mojej pierwszej piątce. 


ricotta, raw honey, and fig - breakfast sandwich 

kanapka z ricottą, świeżą figą i miodem










środa, 18 lutego 2015

krewetki dla A.

z pewną A. to dość ciekawa historia.
Bardzo przyjaźniłyśmy się w liceum. Do dziś wspominam nasze perypetie, spacery po zamarzniętym jeziorze (wtedy to było fajne, dziś wiem że to głupota ;P), podbite oko (sic!), pamiętny wyjazd do Ojcowa (sic!), rozmowy do rana, imprezy do rana, jeden z piękniejszych prezentów urodzinowych jaki mi sprawiła (niespodziankowy koncert PP- to było mega!) - A. pamiętasz?
ale...
 skończyło się liceum nasza więź się bardzo poluźniła, ja wyjechałam do Krakowa, A. do Anglii. Kontakt nasz urwał się na dobre.

w 2012 roku wraz z moim M. spełniliśmy nasze marzenie o podróżowaniu...
kupiliśmy bilety dookoła świata, 
założyliśmy naszego bloga podróżniczego
po dziś dzień włóczymy się po świecie...
...
początkiem 2013, A. znalazła w sieci naszego bloga... (ja i M. byliśmy wtedy gdzieś na Filipinach) od tego momentu A. śledzi, trzyma kciuki, dopinguje niemal nasz, każdy podróżniczy krok, jest TO dla mnie mega pozytywne! i radosne!
nie widziałyśmy się od przeszło 10. lat!!!
a mimo wszystko czujemy gdzieś tam, ducha przyjacielskiej więzi - naprawdę!
dziś, wirtualnie, to właśnie dla A. przyrządzam krewetki w białym winie!


Krewetki na białym winie




Składniki na 2 porcje:

400 g świeżych krewetek*
jedna szarlotka
ząbek czosnku
łyżka oleju kokosowego
200 ml białego wina 
świeża papryczka chili
limonka
natka pietruszki
pieprz, sól morska, łyżka sosu rybnego
200 g makaronu spagetti 100% durum

----

*użyłam green banana prawns



Sposób przyrządzenia:

Na patelni na łyżce oleju kokosowego podsmażyłam szalotkę, dorzuciłam pokrojoną papryczkę chili i łyżkę sosu rybnego, następnie dodałam obrane i wyczyszczone krewetki. Smażyłam je do czasu, aż nabiorą lekko różowego koloru. Następnie dolałam wino i dusiłam, aż sos się zredukował, alkohol wyparował. Wtedy dodałam ugotowany al dente makaron. Doprawiłam solą morską, świeżo mielonym pieprzem. Danie solidnie skropiłam limonką i posypałam zieloną pietruszką. 
Całość dokładnie wymieszałam.


taki obiad najlepiej jeść z przyjaciółmi :)
A. co Ty na to?
;)

wtorek, 10 lutego 2015

Bakłażany nadziane porem i komosą ryżową

skąd się biorą pomysły na obiad, śniadanie, kolację?
wystarczy wyjść na targ
zachwycić się świeżymi warzywami
wybrać
te w pięknym kształcie i kolorze
te sezonowe
te bardzo dobrze znane
lub
te mniej

bakłażana przyrządzałam już niejednokrotnie
za każdym razem, zachwycam się jego smakiem, jakby to był pierwszy raz...

Bakłażany nadziane porem i komosą ryżową


na dwie porcje:

cztery małe bakłażany (lub sześć, w zależności od apetytów)
jeden duży por
dwie marchewki
pół szklanki komosy ryżowej
łyżka przecieru z papryczek chili lub pokrojona papryczka chili
koper
łyżka oleju kokosowego 
łyżka oliwy z oliwek
sól, pieprz, tymianek


Przygotowanie:

Każdego z bakłażana przekrawamy wzdłuż na dwie części, środek bakłażana wykrawamy nożem, tak by zostały nam bakłażanowe łódki. Łódki z bakłażanów skrapiamy oliwą z oliwek. Środek bakłażanów kroimy drobno w kostkę. Na patelni, na łyżce oleju kokosowego wrzucamy drobno pokrojony por, startą marchewkę i pokrojone w kostkę bakłażanowe środki. Doprawiamy solą, pieprzem, tymiankiem. Dodajemy przepłukaną pod bieżącą wodą komosę ryżową. 
(O tym dlaczego warto jeść komosę ryżową pisałam już tutaj KLIK >>>)


Całość dusimy po przykryciem około 10 minut. W tym czasie środek bakłażanowych łódek smarujemy przecierem z chili (lub drobno pokrojoną papryczką chili). Następnie napełniamy łódki farszem. Nadziane bakłażany wkładamy do piekarnika na 20 minut (200 st C). Przed podaniem posypujemy koperkiem. 



świetnie nadaje się na zdrowy wegański obiad, lub lekką kolację.
Doskonale pasuje na przystawkę, kiedy spodziewasz się gości.


czwartek, 29 stycznia 2015

Małże w pomarańczach z imbirem / Black mussels in oranges and ginger

Ci co lubią zaglądać na mojego bloga, pewnie wiedzą jak ważnym elementem mojej kuchni są owoce morza oraz ryby. Co najmniej dwa razy w tygodniu, na moim kuchennym stole gości jakaś morska potrawa. To co lubię w owocach morza to fakt, że przygotowuje się je bardzo szybko. A gdy czasem brak pomysłu na rybę, często sięgam po niezawodne i szybkie w przygotowaniu świeże małże.


Do tej pory małże, przygotowywałam zazwyczaj duszone w sosie pomidorowym lub białym winie. Tym razem sięgnęłam po to, co akurat miałam w lodówce (bardzo często tak właśnie gotuję, z produktów, które akurat mam pod ręką, nie wyrzucam jedzenia!), czyli pomarańcze i imbir. 
Powstał cudowny w smaku, przepyszny sos, którego aromat momentalnie pobudził apetyty.

Małże w pomarańczach z imbirem / Black mussels in oranges and ginger 


Na dwie porcje:
400 g świeżych małży w muszlach 
mała cebula
kawałek imbiru
200 ml świeżego soku z pomarańczy
otarta skórka z pomarańczy
łyżka soku z cytryny
dymka lub pietruszka
szczypta soli morskiej
szczypta curry
świeżo mielony pieprz
200 g makaronu spagetti 100% durum


Kupując małże w muszlach, zwracaj uwagę by muszle, były zamknięte i nie uszkodzone. Muszle otwarte i uszkodzone (np. pęknięte) nie nadają się do jedzenia i trzeba je wyrzucić. Muszle małż otwierają się podczas gotowania/duszenia, te które się nie otworzą, także należy wyrzuć. Pamiętajmy! Zawsze przygotowujemy żywe małże, czyli zamknięte.
Pamiętajmy także o dokładnym oczyszczeniu muszli. Najłatwiej muszle myje się pod bieżącą wodą, ostrą myjką, usuwając wszelkie morskie zabrudzenia, kawałki glonów, piasek itp. (więcej o małżach pisałam tutaj >> )


Sposób przygotowania małż duszonych w soku z pomarańczy z imbirem: 

Na patelni podsmażyłam cebulę. Następne dodałam startą skórkę z pomarańczy oraz sok. Gdy sok zaczął "bulgotać" dodałam dokładnie wyczyszczone muszle. Dorzuciłam starty imbir, sok z cytryny, doprawiłam solą, curry, pieprzem. Dusiłam do czasu, aż sok się zredukuje, a muszle otworzą (około 5 min), w tym czasie ugotowałam bardzo al denete makaron. Pod koniec gotowania, odcedzony makaron wrzuciłam na patelnię w muszlami (dodałam pół małej chochli wody z makaronu). Całość dusiłam jeszcze przez około 3 minuty (tym razem dwie muszle mi się nie otworzyły- oczywiście je wyrzuciłam). Pod koniec dodałam jeszcze trochę skórki z pomarańczy, solidnie popruszyłam pieprzem i dymką. 


Bardzo polecam i życzę smacznego!