Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Azja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Azja. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 26 marca 2015

Mango Chicken Curry

Dużo w życiu curry jadłam. Wegańskie, wegetariańskie, rybne, z owocami morza, mięsne. Gdy sobie z M. wspominamy (kulinarnie) nasze dotychczasowe podróże, ciężko nam wybrać curry faworyta. Czy to tajskie green curry z krewetkami, czy wszystkie curry w kulinarnej stolicy Azji - Penang, czy może z tej fajnej, małej rodzinnej knajpy w Kuala? Jesteśmy wielkimi fanami kuchni indyjskiej, więc często dania z curry odtwarzam w mojej kuchni. Rzadko korzystam z gotowych przepisów, raczej tworze swoje dania inspirowane tym, co próbowałam w Azji. Choć ostatnio, przyznam się, sięgnęłam po taki właśnie sprawdzony gotowy przepis. Do Kwestii Smaku zaglądam gdy potrzebuję jakiegoś fajnego przepisu na przepyszne ciasto. Przypadkiem otworzyłam zakładkę z curry, a tam rozsypała się kopalnia pomysłów. Od razu rzucił mi się w oczy przepis na Curry z kurczaka i mango >>

A to, że w lodówce miałam akurat bardzo dojrzałe mano, od razu zabrałam się za przygotowywanie tego dania. Mango miało być do jutrzejszego śniadaniowego smoothie, ale co tam... liczy się tu i teraz ;) a teraz okazuje się, że TO danie wyszło tak pyszne, że ze wszystkich mięsnych curry to zdecydowany nasz faworyt.

Mango Chicken Curry


Składniki:

mango
pierś z kurczaka
 400 ml mleka kokosowego
papryczka chili
łyżka oleju kokosowego
150 g ryżu basmati

Przyprawy:

kurkuma, świeżo starty imbir, ostra papryczka (proszek), sól, pieprz, czosnek

Sposób przygotowania:




niedziela, 6 stycznia 2013

Jak smakuje milkfish?

Uwielbiam ryby.
Spędzenie dwóch tygodni na Filipinach dało mi pyszną możliwość próbowania ich bez przerwy.
W marynacie
solo
na słodko, słono
octowo
pikantnie
były też,
grillowane
w zupie
świeży - tuńczyk, makrela, tilapia, czy może milkfish.... no właśnie milkfish...

świeży tuńczyk w octowej marynacie podawany oczywiście z ryżem

sos sojowy z sokiem z limonki- ten prosty do przyrządzenia sos do ryb stał się dla nas podstawą do próbowania kolejnych rybnych przysmaków- w każdym miejscu w Azji, gdzie jedliśmy - pytaliśmy o limonkę 

grillowany milkfish podana z ryżem, pomidorem i jajkiem

Milkfish, (na Filipinach potocznie nazywana Bangus) to dla mnie zdecydowanie nowe doświadczenie kulinarne. Niezwykle popularna w południowo-wschodniej Azji i na niektórych wyspach Pacyfiku. Na Filipinach, szczególnie zachodnie wybrzeże (okolice Degupan, Alaminos) słynie z hodowli tych niezwykłych ryb. (Zobacz, gdzie łowią milkfisha :)) Dość oryginalną nazwę zyskała dzięki swojej białej, mlecznej barwie mięsa. Smaczna, wyrazista w smaku, a do tego praktycznie pozbawiona ości. Mi osobiście kojarzy się z naszym polskim karpiem... hymm może dlatego, że pierwszy raz zajadałam się nią właśnie w wigilię? 

milkfish najlepiej smakuje z sokiem z limonki i oczywiście z... zimnym San Miguelem :)

po lewej - ryba zakąska, czyli malutkie rybki zatopione w solnej skorupie- pyszne
po prawej- tradycyjna filipińska zupa rybna z milkfishem, bardzo octowa- z resztą jak wszystko na Filipinach

Gdyby nie te świeże ryby i owoce morza (które zresztą uwielbiam) czy przepyszna pasta krewetkowa, nie miałabym czego szukać w filipińskiej kuchni. Mimo licznych wpływów kuchni hiszpańskiej, chińskiej czy malajskiej, nie zachwyca. Odniosłam wrażenie, że jest mało urozmajcona. Mało w niej warzyw, owoców. Najprostsza sałatka czy surówka to jedynie dodatek, który ma za zadanie załagodzić (nieraz) ostry sos serwowany do potrawy.
Do każdego dania podawany ryż. Filipińczycy tak bardzo go sobie upodobali, że w wielu restauracjach, czy ulicznych barach, można samemu nałożyć sobie ryż - ile tylko się chce, ile tylko można zjeść - no właśnie - ile tylko zjesz... bo za pozostawienie niezjedzonego na talerzu, pobierana jest opłata :)
Na Filipinach obowiązkową przyprawą jest ocet. Szczególnie zupy są niezwykle octowe, nie raz miałam wrażenie, że octu było tak dużo, że zabijał prawdziwy smak dania.
Kuchnia filipińska słynie także z pewnych kontrowersji. Balut jest jedną z nich. Gotowane jajo kacze, w którym znajduje się w pełni uformowany zarodek ptaka. Nie, nie spróbowałam. Nigdy nie spróbuje. To zdecydowanie nie dla mnie. Ale widziałam z jakim apetytem zajadają się tym "przysmakiem" (podobno i afrodyzjakiem) zarówno miejscowi, jaki i turyści.

sobota, 22 grudnia 2012

30 days and more - tasty flashback


Moja podróż (także kulinarna) na sam kraniec trwa...
za mną ponad miesiąc inspiracji
smaków
barw
zapachów
czas na (nieco spóźniony) tasty flashback












poniedziałek, 10 grudnia 2012

Jak smakuje domowa kuchnia pana pooh?

Jest na pewnej tajskiej wyspie
pewno tajemne miejsce kulinarne
prowadzi je sama mama...
...Kubusia Puchatka


kto się nie boi trochę rozlatujących się stolików
lepkich pojemników na przyprawy
za to lubi "cheap price & very tasty"
(jak sama mama Puchatka reklamuje na swoim banerze)
będzie tym miejscem zauroczony

mama Puchatka z wypiekami na policzkach, wyczynia cuda w swoim kulinarnym laboratorium
dla mnie przyrządziła Morning Glory (już kiedyś o nim pisałam >>) a dla M. zupę Pho




Ani przez moment nie zadziwiło mnie, że mama pana Pooh mogłaby mieszkać w Tajlandii :) 
Więcej zdjęć z tajskich wysp znajdziesz TUTAJ >>

niedziela, 25 listopada 2012

Tajskie faworyty

Tajlandia to kolejny punkt, pewnego, śmiałego planu >>
tego przysmaku chciałam już spróbować w Wietnamie
jednak tajska (tradycyjna) wersja nie ma sobie równych
Morning Glory z krewetkami 
morning glory- czyli szpinak wodny to delikatny w smaku przysmak
dla wszystkich, którzy - jak ja - nie wyobrażają sobie obiadu bez
zielono-warzywnego przysmaku


Jeśli ktoś (jak na przykład mój M.) zasmakował w azjatyckich zupach, Bun Bo i innych Pho, koniecznie musi spróbować 
Green Curry Soup


na bazie mleka kokosowego, 
podawana ze świeżym szpinakiem,
sokiem z limonki,
trawą cytrynową
i piekielnie ostrą papryczką
nie do podrobienia
idealna w smaku

i jeszcze jedno- tajskie must try 
Pad Thai
- smażony makaron, z warzywami, kiełkami, jajkiem i innymi dodatkami


oraz
- cieniutkie naleśniki z jajem przepiórczym z ostrymi dodatkami



niedziela, 18 listopada 2012

Owoce egzotyczne, które najpyszniejsze?

Podróż po Wietnamie to przede wszystkim możliwość spróbowania nowych
egzotycznych smaków
a to, że uwielbiam owoce....
tutaj czuję się jak w prawdziwym raju

To śniadanie, ale po kolei...

Pitaya, albo „owoc smoka” (thanh long) - w środku biały lub czerwony, smakiem przypomina kiwi

Rambutan (chôm chôm) podobny w smaku do pysznego liczi

Flaszowiec peruwiański inaczej zwany cherymoją, czerymoją lub "jabłkiem budyniowym".

Pomelo o jakim nie śniłam

Mangostan - zdecydowany faworyt - smakuje jak najsłodsza na świecie mandarynka

Banany każdy zna, ale czy taki smak....


Dla ciekawskich więcej o Wietnamie TUTAJ >>

wtorek, 13 listopada 2012

Sajgon od kuchni

Podróż na sam kraniec trwa.
Właśnie się "wydarza".


Miałam przyjemność spędzić dwa dni u wietnamskiej rodziny w Ho Chi Minh (dawny Sajgon).
Przez chwilę, bo tylko dwa dni, żyć jak oni,
jeść jak oni,
gospodyni, przez ten krótki czas, raczyła nas pysznymi danami wietnamskiej kuchni
nieznane mi dotąd smaki - urzekły, zachwyciły...

Na dobry początek lunch...

Bun bo - bulion z makaronem ryżowym, kawałkami wołowiny i świeżymi warzywami z dodatkiem sosu rybnego

talerz pełen warzyw do Bun bo

Bun bo

Kolacja na mieście - 15 minutowa przejażdżka na skuterze, studencka dzielnica, studencki skwerek z polową kuchnią serwującą same pyszności...

Ram bap - czyli warzywa zawijane w papier ryżowy z sosem rybnym z orzechami

Ram bap


To nie koniec kulinarnych wrażeń tej nocy, udajemy się na najlepszy Banh Xeo w mieście

Banh xeo - cienki placek z kiełkami soi zawijany w liście jarmużu, sałaty i innych zielonych przysmaków


To śniadanie całkiem mnie zaskoczyło, bo to nie żadna owsianka (którą zresztą uwielbiam) ani pancake tylko...

Banh cuon - kawałki mięsa, warzyw i grzybów zawinięte w papier ryżowy do tego kiełki soi i fasolki mung


Obiad kolejnego dnia nie ma sobie równych...

Warzywa z kalmarami w pysznym sosie, do tego jaja przepiórcze w cieście w sosie pomidorowym podawane na miseczce ryżu basmati

Oczywiście, jak przystało na nas, znalazła się chwila na kawę na mieście


i tutejszy napój z mleka kokosowego - obłędnie słodki - za słodki


Już za nie długo opowiem o wietnamskich owocach, które jadłam pierwszy raz w życiu. :)